Jedynie o godz. 16:00 przedstawione zostaną informacje z USA o wskaźnikach wyprzedzających za luty. Analitycy spodziewają się, że w ujęciu miesięcznym spadły one o 0,3 proc. wobec 1,1 proc. wzrostu w styczniu. Brak większych zmian nie oznacza jednak wcale, że do końca dnia nie będzie się nic działo. Na godziny wieczorne czasu polskiego zaplanowane jest, bowiem wystąpienie szefa FED. Ben Bernanke może przybliżyć nadzieje na większe podwyżki stóp procentowych w USA. Oczekiwania rynku, co do skali możliwego podniesienia kosztów pieniądza przez FED wyraźnie spadły ostatnio po opublikowanych, kiepskich danych z amerykańskiej gospodarki.
Technicznie rzecz biorąc kurs EUR/USD ma szans dalej zwyżkować. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że mamy przed sobą wystąpienie szefa FED oraz to, że ostatnia wyprzedaż dolarów była mocno przesadzona. W takich warunkach okolice poziomu 1,2200 można próbować wykorzystać do sprzedaży wspólnej waluty z pierwszym celem ruchu na 1,2140 i głównym na 1,2000.
O godz. 9:30 kurs EUR/USD wynosił 1,2184.
Rynek krajowy
Po weekendowych wydarzeniach było więcej niż pewne, że złoty rozpocznie poniedziałkową sesję od osłabienia. Tak też się stało. Kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9005. Z kolei kurs USD/PLN zwyżkował do 3,2050. Na zamknięciu piątkowego handlu było to odpowiednio: 3,8490/3,1568/-17,40 proc.