Gdy indeks zbliżył się do poziomu wczorajszego zamknięcia brakowało popytu
na PKN. Ten się nie pojawił, a w dodatku pojawiła się podaż na papierach
PKO. W efekcie utknęliśmy na dobre. Za godzinę będą publikowane dane o
amerykańskiej inflacji na poziomie producentów. Nie sądzę jednak, by miały
one poważne szanse na wytrącenie nas z tego marazmu. Obrót o wartości 300