Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem kontynuacji wzrostu wartości dolara na rynku międzynarodowym. Tym samym jest to kolejny dzień, w którym amerykańska waluta zyskuje na wartości, pogłębiając jednocześnie korektę jej zeszłotygodniowego, wyraźnego osłabienia. Bezpośredniego impulsu doszukiwać można się w publikacji danych makroekonomicznych dotyczących inflacji PPI, która okazała się sporo niższa od prognoz.

Publikacja: 22.03.2006 06:58

Spadła ona o 1,4%, podczas gdy szacunki mówiły o spadku o ok. 0,2%. Jak się jednak okazało, rynek bardziej zwrócił uwagę na dane na temat inflacji bazowej, która z kolei okazała się nieco wyższa (presja wzrostu stóp procentowych -> umocnienie dolara) i wyniosła 0,3% względem 0,2%. Na dane o inflacji bazowej zareagował dosyć wyraźnie rynek długu, gdzie wzrosły rentowności amerykańskich obligacji, a to z kolei stało się impulsem do dalszego spadku wartości chociażby złotego. Na dzisiaj nie zaplanowano ważniejszych publikacji z rynku amerykańskiego. Zapoznamy się jedynie z danymi dotyczącymi tygodniowej zmiany zapasów paliw.EUR/USD

Jeśli spojrzeć na sytuację techniczną, to zaatakowany został wczoraj poziom wsparcia przy cenie 1.2092. Jak na razie w jego rejonie widoczne są próby wzrostowego odbicia, zatem można mówić bardziej o naruszeniu, aniżeli przełamywaniu. Istotny może się okazać poziom nocnego wierzchołka przy cenie 1.2114, bowiem wyjście powyżej tej bariery miałoby już szanse zachęcić graczy do nieco głębszego odreagowania (między innymi materializacji uległoby niewielkie, podwójne dno). Dotychczasowe dołki wypadły przy 1.2075, zatem ich przełamanie będzie impulsem do pojawienia się kolejnej fali aprecjonującej dolara, na co nałoży się jeszcze definitywne przełamanie 1.2092. Warto jeszcze dodać, że poziom 1.2075 to również 38,2% ostatniej fali wzrostowej z ubiegłego tygodnia. Jeśli zatem dalszy wzrost ma być kontynuowany, to obecnie bardzo pożądane dla posiadaczy długich pozycji byłoby nie dopuszczenie do zejście poniżej tej bariery.

USD/JPY

Dosyć wyraźne umocnienie dolara widoczne jest także względem waluty japońskiej. Nie udało się na początku tygodnia przełamać podaży rejonu 115.00, a to z kolei zmobilizowało do działania popyt i mamy obecnie dosyć wyraźne odbicie, które zdołało już znieść 50% zeszłotygodniowej fali deprecjonującej dolara. Skala korekty jest tu zatem głębsza, aniżeli w przypadku eurodolara. Aktualna fala wzrostowa nie zmienia tu jednak specjalnie sytuacji, bowiem kurs nadal przebywa w zakresie konsolidacji z ostatnich około dwóch miesięcy, czyli w zakresie 115.50 - 119.00/38. Można zakładać, że dopiero wyraźne wybicie się poza jej zakres przełoży się na wyznaczenie konkretnego kierunku. Póki co, mamy nieco pat, i bardziej sprawdza się obecnie strategia gry "od bandy do bandy".

EUR/JPY

Reklama
Reklama

Stosunkowo ciekawie przedstawiają się aktualne zmagania na eurojenie. Od ponad tygodnia mamy tu do czynienia z konsolidacją w zakresie ok. 141.00 - 142.50. Jej kształt zaczyna jednak coraz bardziej przypominać budowanie formacji RGR. Jeśli z obecnych okolic doszłoby do umocnienia japońskiej waluty, wówczas bylibyśmy świadkami kształtowania się prawego ramienia i formacja nabrałaby już realnych kształtów. Wówczas przełamanie okolic 141.00 winno się przełożyć na nieco bardziej wyraźny spadek wartości europejskiej waluty. Do tego miejsca posiadacze długich pozycji wydają się jeszcze bezpieczni tym bardziej, że znajduje się tu również przełamany już poziom 61,8% zniesienia spadku z lutego. Wyjście powyżej tej bariery otworzyło zatem drogę w stronę maksimów z początku lutego, czyli 143.39. Cofnięcie się pod 141.00 odbierałoby bykom tę przewagę i niejako wzmacniałoby sygnał sprzedaży na tej parze.

GBP/USD

Umocnienie dolara widoczne jest także względem funta. Tutaj jednak sytuacja się specjalnie nie zmienia, bowiem cały czas rynek nie może sobie znaleźć konkretnego kierunku. Aktualnie można mówić o krótkoterminowej konsolidacji w zakresie 1.7230 - 1.7640. Jeśli chodzi o skalę umocnienie dolara od początku tygodnia, to jest ona analogiczna, jak w przypadku eurodolara, czyli również zdołała jak na razie dotrzeć do 38,2% zniesienia zeszłotygodniowej przeceny amerykańskiej waluty. Jeśli udałoby się korektę w tym miejscu zatrzymać (1.7450/60), byłby to pozytywny sygnał dla posiadaczy długich pozycji w krótkUSD/CHF

Kondycja amerykańskiej waluty uległa od wczoraj poprawie także względem franka szwajcarskiego. Udało się kupującym wyjść ponad poziom oporu przy 1.30, a tym samym można mówić o próbie dalszego utrzymywania około 1,5-miesięcznego już horyzontu w zakresie 1.29 - 1.3230. Obecnie kolejnym poziomem o charakterze podażowym jest 1.3050 (50% zniesienie zeszłotygodniowego spadku) oraz nieco wyżej także 1.3064. Wsparcia doszukiwać można się natomiast przy 1.2990. Zejście poniżej tej bariery sugerowałoby możliwość ponownego skierowania się cen w stronę dolnego ograniczenia całej konsolidacji, czyli 1.29. Póki co, nie ma jednoznacznych sygnałów co do dalszego kierunku zmian cen.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama