Reklama

Deprecjacja złotego znajdzie dzisiaj swój kres?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsze nie do końca jednoznaczne dane na temat inflacji ze Stanów Zjednoczonych zgodnie z prezentowanymi założeniami wywołały sporo zamieszania na rynku eurodolara. Inwestorzy na początku byli lekko zdezorientowani i nie wiedzieli którą z informacji potraktować priorytetowo.

Publikacja: 22.03.2006 09:35

Departament Pracy w opublikowanym komunikacie poinformował, że ceny produkcji sprzedanej spadły w lutym w USA aż o 1,4 proc. Statystycznie rzecz ujmując to największa zniżka od prawie trzech lat. Z kolei wskaźnik inflacja bazowi PPI wyniósł +0,3 (prognoza zakładała +0,2 procent). Rynek ostatecznie skupił się na inflacji bazowej odbierając jej wzrost jako zapowiedź kolejnej zwyżki stóp procentowych w amerykańskiej gospodarce. W rezultacie euro straciło względem dolara ustanawiając nowe dołki. Minimum odnotowane zostało podczas godzin sesji azjatyckiej i wyniosło 1,2073. Spekulacje wokół kosztu pieniądza nie nikną również w Eurostrefie. Stopy procentowe w strefie euro są na niskim poziomie, a wzrost gospodarczy przyspiesza, powiedział przed we wczorajszym wywiadzie członek zarządu EBC Errki Liikanen. Dał on do zrozumienia, że dalsze podwyższenie stóp jest bardzo realne. "Jak długoterminowe tak i krótkoterminowe stopy są niskie w realnym i nominalnym ujęciu" - dodał. Nerwowa sytuacja w dalszym ciągu utrzymuje się na tzw., rynkach wyprzedzających. Tym razem silne wzrosty odnotowane zostały na rynku miedzi. Cena metalu skoczyła we wtorek na giełdzie w Londynie o 1,3 proc. i powoli zaczyna zbliżać się do 5,2 tys. USD.

Dzisiaj o godzinie 09:20 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2085 dolara. W stosunku zatem do wczorajszego otwarcia mamy do czynienia z około pół groszowym umocnieniem waluty amerykańskiej względem euro.

W środę poznamy informacje na temat zamówień przemysłowych i bilansu w handlu zagranicznym w Eurolandzie. Informacje te zgodnie z dotychczasowymi tendencjami nie powinny mieć jednak większego wpływu na notowania walut.

Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsze dane makro zza oceanu stały się bezpośrednim sygnałem do kolejnej fali aprecjacji waluty amerykańskiej względem euro. Przełamany został wskazywany rejon wsparcia 1,2120. Kurs zniżkował w związku z tym do następnego miejsca charakterystycznego znajdującego się w obszarze 1,2070 - 1,2080. Aktualny obraz wskaźników generować zaczyna coraz więcej sygnałów sprzyjających otwieraniu długich pozycji. Utrzymanie się notowań w ciągu najbliższych godzin powyżej 1,2070 stać się może dobrą bazą do powrotu na rynek zwolenników słabszego dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,2140 - 1,2150.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Polska waluta traci na wartości kolejny dzień z rzędu. Na dzisiejszym otwarciu za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9200 złotego, a za jednego dolara 3,2440. Nad polskim rynkiem kapitałowym w dalszym ciągu wisi widmo koalicji rządowej PiS-u z Samoobroną. Inwestorzy poznają jednak już jutro serię ważnych informacji o charakterze statystyczno - ekonomicznym, które będą mogły przebudować obecny obraz na rynku złotego.

Sytuacja techniczna: zeszłotygodniowa aprecjacja polskiej waluty powstrzymana została skutecznie przez czynniki polityczne. Na parze EUR/PLN kurs w ciągu ostatnich kilkunastu godzin przeszedł przez wskazywany wczoraj psychologiczny opór 3,9000. Można w związku z tym oczekiwać, że test ostatniego szczytu 3,9300 - 3,9350 jest kwestią czasu. Jak na razie mało wskazuje na to, aby doszło do przełamania tych poziomów bez uwzględnienia jutrzejszych bardzo ważnych danych makroekonomicznych. W przypadku pary USD/PLN notowania znalazły się obecnie w rejonie kolejnego oporu. Obszar 3,2450 - 3,2500 jest ostatnia barierą przed niedawnymi szczytami. Biorąc pod uwagę możliwość osłabienia się dolara w najbliższym czasie na świecie i oczekiwanie polskich inwestorów na jutrzejsze dane wydaje się mało prawdopodobne, aby kurs trwale pokonał i to miejsce. Nie wykluczone zatem, że na obu analizowanych krosach będziemy dzisiaj mieli do czynienia z lokalnymi górkami.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama