Departament Pracy w opublikowanym komunikacie poinformował, że ceny produkcji sprzedanej spadły w lutym w USA aż o 1,4 proc. Statystycznie rzecz ujmując to największa zniżka od prawie trzech lat. Z kolei wskaźnik inflacja bazowi PPI wyniósł +0,3 (prognoza zakładała +0,2 procent). Rynek ostatecznie skupił się na inflacji bazowej odbierając jej wzrost jako zapowiedź kolejnej zwyżki stóp procentowych w amerykańskiej gospodarce. W rezultacie euro straciło względem dolara ustanawiając nowe dołki. Minimum odnotowane zostało podczas godzin sesji azjatyckiej i wyniosło 1,2073. Spekulacje wokół kosztu pieniądza nie nikną również w Eurostrefie. Stopy procentowe w strefie euro są na niskim poziomie, a wzrost gospodarczy przyspiesza, powiedział przed we wczorajszym wywiadzie członek zarządu EBC Errki Liikanen. Dał on do zrozumienia, że dalsze podwyższenie stóp jest bardzo realne. "Jak długoterminowe tak i krótkoterminowe stopy są niskie w realnym i nominalnym ujęciu" - dodał. Nerwowa sytuacja w dalszym ciągu utrzymuje się na tzw., rynkach wyprzedzających. Tym razem silne wzrosty odnotowane zostały na rynku miedzi. Cena metalu skoczyła we wtorek na giełdzie w Londynie o 1,3 proc. i powoli zaczyna zbliżać się do 5,2 tys. USD.
Dzisiaj o godzinie 09:20 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2085 dolara. W stosunku zatem do wczorajszego otwarcia mamy do czynienia z około pół groszowym umocnieniem waluty amerykańskiej względem euro.
W środę poznamy informacje na temat zamówień przemysłowych i bilansu w handlu zagranicznym w Eurolandzie. Informacje te zgodnie z dotychczasowymi tendencjami nie powinny mieć jednak większego wpływu na notowania walut.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsze dane makro zza oceanu stały się bezpośrednim sygnałem do kolejnej fali aprecjacji waluty amerykańskiej względem euro. Przełamany został wskazywany rejon wsparcia 1,2120. Kurs zniżkował w związku z tym do następnego miejsca charakterystycznego znajdującego się w obszarze 1,2070 - 1,2080. Aktualny obraz wskaźników generować zaczyna coraz więcej sygnałów sprzyjających otwieraniu długich pozycji. Utrzymanie się notowań w ciągu najbliższych godzin powyżej 1,2070 stać się może dobrą bazą do powrotu na rynek zwolenników słabszego dolara. Najbliższy opór wyrysować można na 1,2140 - 1,2150.
RYNEK KRAJOWY