Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem dalszego umacniania amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym. Ciężko natomiast doszukiwać się jakiś konkretnych przyczyn, bowiem nie pojawiły się żadne, ważniejsze wydarzenia, jak również nie były publikowane jakieś istotne dane makroekonomiczne (poza cotygodniowymi zmianami zapasów paliw).

Publikacja: 23.03.2006 06:42

Można więc przypuszczać, że rynek cały czas pozostaje pod wpływem informacji z początku tygodnia, gdzie inwestorzy zaczęli dyskontować możliwość kolejnego podniesienia stóp procentowych (m.in. wyższa od prognoz inflacja bazowa PPI). Najbliższe posiedzenie FOMC odbędzie się w przyszłym tygodniu, zatem możliwe, że do tego czasu rynek będzie bardziej skory do faworyzowania dolara.

Jeśli chodzi o dane makro, jakie zostaną dziś opublikowane, to tutaj również nie należy się spodziewać jakiegoś szczególnego ich wpływu. Zapoznamy się tradycyjnie z cotygodniową ilością nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tym razem prognozy mówią o poziomie 298k. Oprócz tych informacji podane zostaną jeszcze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym za luty. Oczekuje się spadku o 2,4%. Zdecydowanie ciekawiej przedstawiają się za to dzisiejsze publikacje z rynku krajowego. Dowiemy się bowiem jaka była inflacja bazowa (styczeń - luty) oraz poznamy lutowy poziom sprzedaży detalicznej (prog. +9,4%) i stopę bezrobocia (prog. 18%).

EUR/USD

Umocnienie dolara, jakie w ostatnich godzinach obserwujemy, z technicznego punktu widzenia przyniosło już przekroczenie poziomu wsparcia przy 1.2092. Nieco niżej za istotny można było uznać poziom 1.2075, gdzie m.in. zlokalizowane było 38,2% zniesienie zeszłotygodniowej fali aprecjacji euro. Taki układ niestety w coraz mniejszym stopniu sprzyja posiadaczom długich pozycji i każe się liczyć z możliwością pogłębienia korekty, jeśli nie nawet zanegowania zdecydowanej części zeszłotygodniowego wzrostu. Obecnie sytuacja posiadaczy długich pozycji poprawiłaby się w przypadku udanego wyjścia ponad poziom 1.21. Wówczas mielibyśmy w perspektywie kolejne podejście w rejon niedawnych wierzchołków ponad 1.22. Im dłużej rynek nie będzie w stanie się podnieść, tym większe szanse na pogłębienie korekty ostatniego wzrostu.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o korektę zeszłotygodniowego osłabienia dolara do jena, to obecnie zdołała ona dotrzeć do poziomu 50% zniesienia, czyli w rejon 117.40, którego podażowe znaczenie wzmocnione jest po części również zlokalizowaną tam linią szyi niedawnej, tygodniowej formacji RGR, która zeszłotygodniową przecenę dolara zainicjowała. Co jednak istotne, aktualne wahania nie mają z szerszego punktu widzenia większego znaczenia, bowiem rynek od około dwóch miesięcy porusza się w dosyć szerokim trendzie horyzontalnym, ograniczonym zakresem 115.50 - 119.50. Można więc przypuszczać, że uda się graczom obrać trwalszy kierunek w przypadku wybicia poza ten zakres.

EUR/JPY

Na eurojenie bez większych zmian. Posiadacze długich pozycji są w coraz większych tarapatach, ale ich sytuacja nie jest jeszcze do końca przesądzona. Rynek zmaga się bowiem z zakresem minimów z ostatnich dni w rejonie 140.70 - 141.00. Można w tych okolicach doszukiwać się również poziomu linii szyi około 1,5-tygodniowej formacji głowy z ramionami. Jeśli zakres ten zostałby przełamany, byłoby to tożsame z wygenerowaniem krótkoterminowego sygnału sprzedaży i rynek miałby wówczas otwartą drogę do zapoczątkowania nieco głębszej korekty niedawnej fali aprecjonującej euro. Jeśli natomiast chodzi o opory, to sytuacja posiadaczy długich pozycji na tej parze uległaby poprawie w przypadku wyjścia ponad poziom ok. 141.65, czyli kilkudniową linię spadkową. Taki układ stawiałby już pod znakiem zapytania wiarygodność całej RGR, a tym samym odsuwał niebezpieczeństwo wygenerowania sygnałów sprzedaży z tej strony.GBP/USD

Umocnienie dolara widoczne jest w ostatnich godzinach również względem brytyjskiej waluty. Wczorajszy dzień przyniósł tutaj stabilizację z bardzo ograniczonym zakresie. Odbywała się ona na poziomie 38,2% zniesienia zeszłotygodniowej fali wzrostowej. Ostatnie godziny przyniosły już próbę wybicia się z niej dołem, zatem można zakładać, że będzie ona kontynuowana i amerykańska waluta ulegnie jeszcze dalszemu umocnieniu. Kolejne wsparcia zlokalizowane są na 50% i 61,8% zniesieniach niedawnej zwyżki, czyli odpowiednio przy 1.7412 i 1.7370. Najbliższym oporem będzie górne ograniczenie wczorajszej konsolidacji, czyli rejon 1.75. Wyjście powyżej tej bariery odsuwałoby negatywny dla posiadaczy długich pozycji scenariusz przeceny.

USD/CHF

Coraz lepiej radzą sobie posiadacze amerykańskiej waluty względem franka szwajcarskiego. Po obronie pod koniec ubiegłego tygodnia okolic 1.29 rynek systematycznie się podnosi. Udało się już kupującym wyprowadzić ceny ponad poziom 1.30, a w ostatnich godzinach dolar nadal się umacnia i obecnie jesteśmy świadkami próby sforsowania okolic 1.3090, czyli 61,8% zniesienia zeszłotygodniowej fali spadkowej. Można zakładać, że jeżeli udałoby się bykom ten poziom przekroczyć, wówczas otwierałoby to drogę do skorygowania niedawnych spadków w całości, czyli do okolic 1.3230. Warto bowiem zauważyć, że umocnienie dolara z ostatnich dni dość dobrze wpisuje się w kontynuację horyzontu na tej parze w zakresie 1.29 - 1.3230, w którym tkwimy od niemal dwóch miesięcy. Obecnie najbliższego wsparcia spodziewać się można przy przełamanym wcześniej poziomie 1.30, natomiast o trwalszym wyznaczaniu dalszego kierunku zmian cen będzie można myśleć dopiero po wyraźnym opuszczeniu wspomnianego horyzontu 1.29 - 1.3230.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama