Można więc przypuszczać, że rynek cały czas pozostaje pod wpływem informacji z początku tygodnia, gdzie inwestorzy zaczęli dyskontować możliwość kolejnego podniesienia stóp procentowych (m.in. wyższa od prognoz inflacja bazowa PPI). Najbliższe posiedzenie FOMC odbędzie się w przyszłym tygodniu, zatem możliwe, że do tego czasu rynek będzie bardziej skory do faworyzowania dolara.
Jeśli chodzi o dane makro, jakie zostaną dziś opublikowane, to tutaj również nie należy się spodziewać jakiegoś szczególnego ich wpływu. Zapoznamy się tradycyjnie z cotygodniową ilością nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tym razem prognozy mówią o poziomie 298k. Oprócz tych informacji podane zostaną jeszcze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym za luty. Oczekuje się spadku o 2,4%. Zdecydowanie ciekawiej przedstawiają się za to dzisiejsze publikacje z rynku krajowego. Dowiemy się bowiem jaka była inflacja bazowa (styczeń - luty) oraz poznamy lutowy poziom sprzedaży detalicznej (prog. +9,4%) i stopę bezrobocia (prog. 18%).
EUR/USD
Umocnienie dolara, jakie w ostatnich godzinach obserwujemy, z technicznego punktu widzenia przyniosło już przekroczenie poziomu wsparcia przy 1.2092. Nieco niżej za istotny można było uznać poziom 1.2075, gdzie m.in. zlokalizowane było 38,2% zniesienie zeszłotygodniowej fali aprecjacji euro. Taki układ niestety w coraz mniejszym stopniu sprzyja posiadaczom długich pozycji i każe się liczyć z możliwością pogłębienia korekty, jeśli nie nawet zanegowania zdecydowanej części zeszłotygodniowego wzrostu. Obecnie sytuacja posiadaczy długich pozycji poprawiłaby się w przypadku udanego wyjścia ponad poziom 1.21. Wówczas mielibyśmy w perspektywie kolejne podejście w rejon niedawnych wierzchołków ponad 1.22. Im dłużej rynek nie będzie w stanie się podnieść, tym większe szanse na pogłębienie korekty ostatniego wzrostu.
USD/JPY