Dopóki dane z rynku nieruchomości są neutralne lub dobre, to nie mają dla inwestorów większego znaczenia i brak jest reakcji na rynkach. Problem pojawi się dopiero w momencie jakiejś negatywnej niespodzianki. Wraz z nią analitycy zaczną straszyć wizją spowolnienia gospodarki, dla której rynek nieruchomości stanie się głównym ciężarkiem, a coraz wyższe stopy procentowe tylko ten scenariusz miałyby zdynamizować. Dzisiaj dostajemy dane o lutowej liczbie sprzedanych domów na rynku wtórnym. Analitycy oczekiwali spadku do 6,5 mln z 6,56 mln w lutym, czyli -0,9% a podano właśnie, że jest ... wzrost 5,2% do 6,91 mln - zasługa dobrej pogody w styczniu MP