Technicznym poziomem jest 3,9550/3,9600 lecz widać, że może on być szybko złamany, co oznacza szybkie podejście pod 4,00. Sytuacja polityczna oczywiście jest zła i resztki dobrego sentymentu do naszej waluty zanikają - m.in. w skutek uchwalenia ustawy reorganizującej nadzór nad rynkiem finansowym. Minie sporo czasu zanim inwestorzy zagraniczni znów łaskawie spojrzą na fundamenty naszej gospodarki, więc powinniśmy oczekiwać, że złoty będzie raczej oscylował w zakresie 3,90-4,05 w najbliższych tygodniach.

Rynek międzynarodowy:

Tak jak się wczoraj spodziewaliśmy FED podniósł stopy i zakomunikował dalsze podwyżki co oczywiście umocniło dolara do większości walut. Ben Bernanke pokazał, że sposób komunikacji z rynkiem stosowany przez Alana Greenspana także jemu odpowiada. Sądzimy, że dolar będzie się dalej umacniał względem euro i yena, jak również walut z rynków wschodzących. Technicznym wsparciem jest 1.1950, oporem 1.2050. Przełamanie 1,1950 oznacza według nas dalszy spadek w kierunku 1.1800. Dla USDPLN oznacza to wzrost co najmniej w okolice 3.35. Dzisiaj nie ma istotnych danych z USA jednak czwartkowe dane o PKB i piątkowe na temat wydatków mogą wywołać spore zainteresowanie, gdyż w komunikacie FOMC było odniesienie m.in. do wolniejszego wzrostu PKB w 4 kwartale 2005.

Wojciech Zdanowicz