Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Czwartek na rynku walutowym przyniósł dalsze osłabienie amerykańskiej waluty. Wynikało ono raczej z przesłanek technicznych, bowiem w sytuacji fundamentalnej nie było widać konkretnych przyczyn. Zapoznaliśmy się wczoraj z publikacją ostatecznych danych na temat dynamiki PKB za IV kwartał. Okazała się ona zgodna z prognozami i wyniosła 1,7%.

Publikacja: 31.03.2006 07:34

Zbliżony do prognoz był także deflator (3,5% vs. 3,3%). Opublikowane zostały również tradycyjnie cotygodniowe dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Spodziewano się, że będzie ich 305k, natomiast faktycznie było nieznacznie mniej, czyli 303k. Odchylnia od prognoz danych nie były więc na tyle duże, by jakoś wyraźniej zmienić sytuację. Co więcej, rynek dolara nie reagował również na ponownie wyraźnie rosnącą rentowność obligacji, która powinna dolara umocnić.

Zakończenie tygodnia nie powinno być nudne, bowiem mamy jeszcze na dziś w kalendarzu kilka publikacji makro. O 15.30 poznamy zmianę przychodów i wydatków Amerykanów za luty. Szacuje się zmiany odpowiednio na poziomie +0,4% oraz 0,0%. O 16.45 podany zostanie indeks nastroju Michigan Sentiment za marzec. Jego odczyt prognozowany jest na poziomie 86,9pkt. Dzień zakończymy natomiast publikacjami danych o 17.00 na temat zamówień fabrycznych w lutym (prog. 1,3%) oraz indeksu Chicago PMI za marzec (prog. 57pkt). Jeśli chodzi natomiast o dane spoza USA, to od rana o 11.00 poznamy indeksy nastroju konsumentów, biznesu oraz nastrojów w gospodarce dla Eurolandu. Na 14.00 zaplanowano również publikację danych z rynku krajowego, a będzie to bilans płatniczy za IV kwartał.

EUR/USD

Po wczorajszych wahaniach sytuacja techniczna eurodolara uległa już większym zmianom. Udało się bowiem kupującym euro doprowadzić do przełamania wtorkowego maksimum w rejonie 1.21. Co istotne, był tam zlokalizowany poziom ostatniego, 61,8% zniesienia zeszłotygodniowej fali spadkowej. Waga wybicia potwierdzona była również zachowaniem się cen w tym obrębie, bowiem najpierw byliśmy tu świadkami kilkugodzinnej konsolidacji pod tym rejonem, natomiast wyjście powyżej tej bariery odbyło się w sposób skokowy (stop lossy). Obecnie rynek otworzył już sobie drogę do okolic 1.2206, czyli do poziomu, skąd zeszłotygodniowa fala spadkowa została zapoczątkowana. Jeśli chodzi o wsparcie, to będzie nim obecnie przełamany wczoraj poziom 1.21. Niżej istotnym może się również okazać rejon 1.20, gdzie znajduje się około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Bez większych zmian przebiegały natomiast notowania na rynku dolara względem jena japońskiego. Tutaj od kilku dni mamy do czynienia z osłabieniem amerykańskiej waluty, jednakże nie ma ono zbyt gwałtownego charakteru, a są to bardziej wahania na coraz niższych poziomach. Efekt tego taki, że udało się graczom utworzyć tu spadkowy kanał, którego zakres to obecnie 116.92 - 117.57. Z uwagi na dość duży kąt nachylenia formacji większą wagę przykładałbym do ograniczenia górnego. Wybicie się z niego winno się przełożyć na korekcyjne umocnienie dolara, natomiast oporem jest w aktualnej sytuacji poziom 118.21 oraz nieco wyżej również 118.50.

EUR/JPY

Na wczorajsze zmiany na eurodolarze, zamiast dolarjena, wyraźniej zareagował eurojen, gdzie również doszło do wyraźnego umocnienia europejskiej waluty. Udało się bykom uporać z poziomem najbliższego oporu w postaci szczytów sprzed dwóch tygodni, które zlokalizowane były przy cenie 142.46. Wybicie powyżej tej bariery winno się teraz przełożyć przynajmniej na test okolic maksimów wyznaczonych w lutym na poziomie 143.39. Nieco wyżej oporem będzie również pierwszy poziom docelowy, wynikający ze 161,8% wysokości fali spadkowej z ostatnich dwóch tygodni. Znajduje się on przy cenie 144.18. Wsparciem w obecnej sytuacji jest przełamany właśnie poziom 142.46 i zejście ponownie poniżej tej bariery winno się przełożyć na dalszą realizację zysków z długich pozycji.GBP/USD

Osłabienie dolara znalazło swoje odzwierciedlenie także na parze funta względem amerykańskiej waluty. Po wczorajszym odbiciu się od okolic 2,5-tygodniowej linii trendu wzrostowego kurs zdaje się obecnie kierować w stronę linii spadkowej, która wyznaczona jest po maksimach z ostatnich tygodni. Obecnie znajduje się ona przy cenie 1.7550. Jak na razie nie widać na tej parze wyraźnego kierunku i od kilku tygodni mamy do czynienia z wahaniami o zawężającej się amplitudzie zmienności. Można zakładać, że dopiero wyraźne z niej wybicie przełoży się na wyznaczenie jakiegoś trwalszego kierunku. Póki co, nie widać ku temu jakiś wyraźnych przesłanek.

USD/CHF

Niewiele nowego można również powiedzieć na temat pary dolara względem franka szwajcarskiego. Osłabienie amerykańskiej waluty również jest tu widoczne. Podaż doprowadziła do przełamania linii wzrostowej, wyznaczonej po minimach z ostatnich dwóch tygodni, która była zlokalizowana w rejonie 1.30. Chwilę później został wygenerowany jeszcze ruch powrotny, jednakże nie udało się ostatecznie kupującym nad jej poziom powrócić. W rezultacie można się spodziewać dalszego osłabienia w kierunku 1.2870, czyli dolnego ograniczenia całego, ponad 2-miesięcznego horyzontu. Jeśli chodzi o najbliższe opory, to takowych spodziewać należałoby się przy 1.3010 oraz wyżej również przy 1.3090.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama