Marcinkiewicz oczekuje, że w I kw. wzrost PKB wyniesie 5%. O tym, że nijak

nie wynika to z działań obecnego rządu nikt premierowi chyba nie uświadomi.

Co najwyżej można założyć, że gdyby nie przeszkadzająca inwestorom polityka,

to ta prognoza byłaby pesymistyczna. 19 20 MP