Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Tydzień na rynku międzynarodowym zaczęliśmy od wyraźnego umocnienia amerykańskiej waluty. Umocnienie zaczęło się w zasadzie tuż po otwarciu rynku, czyli na sesji azjatyckiej. Bank Japonii opublikował indeks Tankan, który pokazuje poziom zaufania japońskich przedsiębiorców.

Publikacja: 04.04.2006 07:35

Jego odczyt za IV kwartał okazał się wyraźnie słabszy od oczekiwań (20 vs. 23pkt), a to z kolei oddaliło widmo kolejnych podwyżek stóp procentowych i przełożyło się na przecenę japońskiej waluty względem amerykańskiej, która z kolei zyskała wyraźnie względem pozostałych, głównych walut. Ta lepsza kondycja dolara ustabilizowała się w okolicach godzin rannych, skąd przez resztę dnia zaczęło się korygowanie poprzedniego ruchu i dolar zaczął tracić. Pomogła mu w tym wyraźnie publikacja indeksu ISM dla sektora produkcyjnego. Miał on w wzrosnąć w marcu do poziomu 57,7pkt, podczas gdy faktyczny jego odczyt wyniósł jedynie 55,2pkt. Oprócz tych danych zapoznaliśmy się jeszcze z wydatkami na konstrukcje budowlane w lutym, które wzrosły o 0,8%, czyli nieco powyżej prognoz (0,5%). Rynek jednak się tymi danymi niespecjalnie przejął, ale stało się tak po pierwsze dlatego, że były to dane za luty, a więc niezbyt aktualne, a po drugie dlatego, że w tym duecie prym ważności zdecydowanie przechylał szalę na stronę danych o ISM.

Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje z rynku amerykańskiego, to zapoznamy się o 16.00 z Raportem Challengera (o planowanych zwolnieniach). Oprócz tego, od rana o 11.00 podane zostaną jeszcze dane na temat rynku pracy oraz cen przemysłu (PPI) w Eurolandzie za luty. Niestety na więcej już dziś liczyć nie można, stąd też należy podejrzewać, że po wczorajszych, dynamicznych zmianach, dziś dla odmiany będzie już na rynku spokojniej.

EUR/USD

Wczorajsze ruchy na eurodolarze można było uznać za spore (ok. 120pips), ale jeśli spojrzymy na rynek z nieco szerszej perspektywy, to wczorajsze wahania kompletnie nie zmieniają sytuacji na tej parze. W zasadzie nadal jesteśmy świadkami oscylacji cen w zakresie malejącej amplitudy wahań. Obecnie najbliższymi ograniczeniami będzie od dołu rejon 1.2030, natomiast od góry ok. 1.2180. W nieco szerszym ujęciu można by to rozszerzyć do 1.2015 - 1.22. Póki kurs znajduje się w tym zakresie, ciężko tu mówić o jakichś jednoznacznych perspektywach którejkolwiek ze stron.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Stosunkowo dynamiczne zmiany widoczne były również na dolarze względem jena. Udało się od rana wyjść bykom ponad poziom około 3-tygodniowej linii trendu spadkowego, jednakże popołudniowe osłabienie amerykańskiej waluty przełożyło się na powrót cen pod przełamany w nocy opór i obecnie zdaje się ona ponownie spełniać swoje podażowe znaczenie. Aktualniej zlokalizowana jest przy ok. 117.90. Wsparcia natomiast doszukiwać należy się w rejonie 117.60. Jego przekroczenie winno się przełożyć na dalsze osłabienie amerykańskiej waluty w stronę kolejnego wsparcia, czyli okolic 117.20.

EUR/JPY

Na wczorajsze zmiany nie zareagował specjalnie eurojen. Tutaj od ubiegłego tygodnia widoczna jest konsolidacja w bardzo niewielkim zakresie. Odbywa się on tuż pod linią wyznaczoną po maksimach z ubiegłych tygodni. Aktualnie zlokalizowana jest przy 143.06. Można zakładać, że wybicie się poza zakres tej niewielkiej konsolidacji (142.58 - 143.06) przełoży się na wyznaczenie nieco bardziej wyraźnego ruchu (głównie za sprawą realizacji zleceń obronnych tuż po wybiciu). Jak na razie, pozostaje jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek.

GBP/USD

Na parze funta względem dolara również byliśmy świadkami bardzo wyraźnych wahań. Nie zmieniły one jednak zasadniczo sytuacji. Rynek nie zdołał bowiem przełamać poziomu marcowego dołka, wyznaczonego przy cenie 1.7230 i z nieco wyższego poziomu doszło do wzrostowego odreagowania. Można więc zakładać, że popytowe znaczenie tego poziomu uległo wczoraj zwiększeniu, a tym samym należałoby się liczyć z tym, że jego ewentualne przełamanie miałoby szanse przełożyć się na wyznaczenie dalszego kierunku. Póki co, nadal tkwimy w sytuacji patowej.USD/CHF

Spore wahania były również widoczne na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Tutaj jednak również nie zmieniły one sytuacji technicznej w nieco szerszym ujęciu. Rynek konsekwentnie porusza się w bok, co chwilę naruszając kolejne linie ograniczające. Obecnych zakres wahań to niezmienne 1.2870 - 1.3230 i można zakładać, że wybicie się poza ten rejon przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku w średnim terminie. Jak na razie krótkoterminowe oscylacje odbywają się mniej więcej po środku tego zakresu.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama