Na to również nałożyły się nieco lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była nieco mniejsza niż oczekiwano (299k vs. 305k).
Pod względem danych makro dzisiejszy dzień jest jednym z ważniejszych. Zapoznamy się bowiem z miesięcznym raportem z amerykańskiego rynku pracy, gdzie oprócz stopy bezrobocia rynek jak zwykle bacznie przyglądał się będzie zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Oczekuje się tutaj na 190k nowych miejsc pracy. Jeśli chodzi natomiast o stopę bezrobocia, to ta spodziewana jest na poziomie 4,8%. Oprócz raportu dostaniemy również dane na temat zapasów w hurtowniach (prog. +0,5%) oraz kredycie konsumenckim (3mld USD). Dwie ostatnie publikacje nie będą już prawdopodobnie miały zbyt dużego wpływu na rynek, bowiem są to dane za luty.
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie dolara ma również swoje podłoże techniczne. Kurs na przestrzeni kilku ostatnich dni budował tutaj niewielkich rozmiarów klin zwyżkujący. Zwykle w trendach wzrostowych z tego typu formacji rynek wybija się dołem i tak też stało się w tym przypadku. Jedynie skala okazała się mocniejsza. Nie bez znaczenia jest również poziom, z którego rynek się cofnął, czyli szczyt ze stycznia przy 1.2320. Obecnie korekta zdołała skorygować kurs do poziomu ok. 50% fali wzrostowej, jaka pojawiła się w minionych dniach. Warto jednak zauważyć, że obecnie rynek zdołał już dotrzeć do okolic również przełamanej, średnioterminowej linii trendu spadkowego (linia szyi kilkumiesięcznej, odwróconej RGR), jak również wierzchołka z poprzedniego tygodnia, nad którego poziom udało się bykom wybić we wtorek (1.2175). Może to obecnie sugerować, że popyt spróbuje doprowadzić przynajmniej do jakiegoś korekcyjnego odbicia po wczorajszej fali wyprzedaży. Dalszy spadek i przełamanie 1.2175 jeszcze pogorszyłoby sytuację posiadaczy długich pozycji.
USD/JPY