Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajsze dzień przyniósł dosyć wyraźne umocnienie dolara na rynku międzynarodowym, zwłaszcza na eurodolarze. Za bezpośrednią przyczynę podaje się ton komunikatu po decyzji ECB w sprawie poziomu stóp procentowych (pozostały niezmienione, podobnie jak w przypadku Banku Anglii). Rynek odebrał go jako zapowiedź braku podwyżki stóp na kolejnym posiedzeniu, co a to już dosyć wyraźnie osłabiło euro.

Publikacja: 07.04.2006 08:01

Na to również nałożyły się nieco lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była nieco mniejsza niż oczekiwano (299k vs. 305k).

Pod względem danych makro dzisiejszy dzień jest jednym z ważniejszych. Zapoznamy się bowiem z miesięcznym raportem z amerykańskiego rynku pracy, gdzie oprócz stopy bezrobocia rynek jak zwykle bacznie przyglądał się będzie zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Oczekuje się tutaj na 190k nowych miejsc pracy. Jeśli chodzi natomiast o stopę bezrobocia, to ta spodziewana jest na poziomie 4,8%. Oprócz raportu dostaniemy również dane na temat zapasów w hurtowniach (prog. +0,5%) oraz kredycie konsumenckim (3mld USD). Dwie ostatnie publikacje nie będą już prawdopodobnie miały zbyt dużego wpływu na rynek, bowiem są to dane za luty.

EUR/USD

Wczorajsze umocnienie dolara ma również swoje podłoże techniczne. Kurs na przestrzeni kilku ostatnich dni budował tutaj niewielkich rozmiarów klin zwyżkujący. Zwykle w trendach wzrostowych z tego typu formacji rynek wybija się dołem i tak też stało się w tym przypadku. Jedynie skala okazała się mocniejsza. Nie bez znaczenia jest również poziom, z którego rynek się cofnął, czyli szczyt ze stycznia przy 1.2320. Obecnie korekta zdołała skorygować kurs do poziomu ok. 50% fali wzrostowej, jaka pojawiła się w minionych dniach. Warto jednak zauważyć, że obecnie rynek zdołał już dotrzeć do okolic również przełamanej, średnioterminowej linii trendu spadkowego (linia szyi kilkumiesięcznej, odwróconej RGR), jak również wierzchołka z poprzedniego tygodnia, nad którego poziom udało się bykom wybić we wtorek (1.2175). Może to obecnie sugerować, że popyt spróbuje doprowadzić przynajmniej do jakiegoś korekcyjnego odbicia po wczorajszej fali wyprzedaży. Dalszy spadek i przełamanie 1.2175 jeszcze pogorszyłoby sytuację posiadaczy długich pozycji.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Zdecydowanie spokojniej przebiegały notowania na parze dolarjena. Tutaj amerykańska waluta również nieco zyskała, ale skala aprecjacji dolara była już oczywiście nieporównywalnie mniejsza, aniżeli w przypadku eurodolara. Można powiedzieć, że rynek w zasadzie przesunął się tylko o jedno piętro wyżej, czyli o ile jeszcze wczoraj oporem był poziom 50% zniesienia fali osłabienia dolara z pierwszej części tego tygodnia, tak teraz byki zdołały korektę pogłębić do poziomu 61,8% i rejon 118.00 jest oporem. Można zakładać, że wybicie się powyżej tej bariery będzie już zapowiedzią wzrostu w stronę poziomu, skąd korygowany właśnie spadek został zapoczątkowany, czyli 118.78. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowego doszukiwałbym się w krótkim terminie przy 117.26. Nieco niżej popyt winien być również widoczny przy 116.67.

EUR/JPY

Trochę bardziej nerwowo zachowywał się eurojen, ale ten z kolei jest ostatnio mocniej skorelowany z eurodolarem, aniżeli dolarjenem, zatem wyraźna przecena euro względem dolara znalazła również swoje przełożenie w osłabieniu eurojena. Obecnie jednak żadne, istotne w krótkim terminie wsparcie nie zostało pokonane. Pierwszym, poważniejszym sygnałem ostrzegawczym dla posiadaczy długich pozycji byłoby przełamanie okolic minimów ze środy, czyli 143.17. Ich popytowe znaczenie wzmocnione jest znajdującą się tam obecnie przełamaną linią wyznaczoną po szczytach z ostatnich tygodni. Powrót kursu pod jej poziom mógłby być odebrany jako nieudane wybicie (pułapka), a taka sytuacja często przekłada się na przyspieszenie ruchu w kierunku przeciwnym do pierwotnych założeń.

GBP/USD

Nieco spokojniej zachowuje się funt względem amerykańskiej waluty. Tutaj również umocnienie dolara było dość dobrze widoczne, ale nie zmienia to w zasadzie w ogóle krótkoterminowego obrazu rynku, gdzie pojawiła się niewielka konsolidacja w zakresie 1.7482 - 1.7614, a wczorajsze umocnienie dolara zdołało jedynie zbliżyć rynek do jej dolnego ograniczenia. Można zakładać, że zejście pod ten poziom będzie impulsem do dalszej przeceny brytyjskiej waluty. Póki co, wspomniana konsolidacja zlokalizowana jest nad 38,2% zniesieniem fali wzrostowej, widocznej od początku tygodnia, zatem można zakładać, że popyt cały czas kontroluje tu sytuację.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Wzrost wartości dolara widoczny jest także względem szwajcarskiej waluty. Tutaj bykom w odreagowaniu pomogła niewielka formacja podwójnego dna, z linią sygnalną na poziomie 1.2860. Obecnie kurs zdołał dotrzeć do poziomu 38,2% zniesienia fali spadkowej z ostatnich dni. Jak jednak widać, byki nie dają jeszcze za wygraną. Nieco wyżej podaży spodziewałbym się także przy poziomie przełamanego kilka dni temu zeszłotygodniowego dołka, wyznaczonego przy cenie 1.2957. Jeśli kurs nie zdoła wyjść ponad ten poziom, sugerowałoby to jedynie korekcyjny charakter obecnego umocnienia dolara, a tym samym spodziewać należałoby się docelowo pojawienia na rynku presji ponownego testu w stronę wczorajszych minimów (1.2806). Jeśli chodzi natomiast o najbliższe wsparcia, to popyt winien być widoczny przy 1.2891 oraz niżej przy wspomnianym poziomie sygnalnym podwójnego dna, czyli 1.2860.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama