Ogromny apetyt na wspólną walutę był przede wszystkim wynikiem silnego przekonania inwestorów o tym, że podczas czwartkowego posiedzenia Europejski Bank Centralny da wyraźny sygnał, ku kolejnym podwyżkom stóp procentowych w strefie euro. Niektórzy analitycy sugerowali wręcz, że to już na nim może dojść do podniesienia kosztu pieniądza. Oczywiście według oficjalnych ankiet podwyżki nikt się nie spodziewał. Wspólną walutę dodatkowo wspierały także informacje napływające ze światowych banków centralnych o możliwym przewalutowaniu przez nie części rezerw z dolarów na euro.
W czwartek sytuacja na rynku uległa jednak gwałtownej zmianie. Choć okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami poziom stóp procentowych w Eurolandzie nie został zmieniony, to szef ECB zaskoczył rynki finansowe. Jean-Claude Trichet w trakcie konferencji prasowej powiedział, że zakładanie przez inwestorów wysokiego prawdopodobieństwa podwyżki stóp w maju, nie jest zgodne z bieżącym nastawieniem rady zarządzającej Banku. Dodatkowo nie użył on stwierdzenia o tym, że ECB pozostaje czujny na zagrożenia inflacyjne. Reakcja wspólnej waluty była natychmiastowa. Zaczęła ona tracić silnie na wartości. Kolejny sygnał do zakupów dolarów za euro pojawił się w dzień później. Dane z amerykańskiego rynku pracy były lepsze niż się spodziewano. Liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła w marcu o 211 tys. (prognozowano +190 tys.), a stopa bezrobocia spadła do 4,7 proc. z 4,8 proc. w luty i w oczekiwaniach. Nie ma się zatem, co dziwić, że w piątek po południu po tych wszystkich informacjach kurs EUR/USD zniżkował do 1,2115 i znalazł się na zeszłotygodniowym zamknięciu.
7 kwietnia, o godz. 16:35 kurs cena euro wynosiła 1,2124.
W najbliższym tygodniu należy oczekiwać kolejnych spadków ceny wspólnej waluty, w kierunku poziomu 1,2000 i potem 1,1950. Publikowane w najbliższych dniach dane makro powinny przybliżyć kolejne podwyżki stóp w USA i oddalić perspektywę silnego zacieśniania polityki pieniężnej w Eurolandzie.
To nie był udany tydzień dla złotego. W czwartek cena euro wzrosła do 3,9950 i była najwyższa od 11 listopada 2005 r. Z kolei dzień później cena dolara zwyżkowała do 3,2775.