Na razie nowych szczytów indeksu nie mamy. I dobrze. Kontrakty się
pospieszyły i mamy tu nowe rekord sesji. Jednak do rekordu hossy brakuje
niemal 50 pkt więc jest co nadrabiać. Dobrze by było, gdyby ceny już za
bardzo nie rosły, bo niczemu to nie będzie służyć. Nie będzie to przecież
oznaka siły, bo przy takiej aktywności to żadna siła, a może być mało