Ta łagodna tendencja spadkowa trwała dwie godziny, a zakończyła się nieco poniżej poziomu piątkowego zamknięcia. Po krótkiej konsolidacji w okolicy południa, rozpoczęło się odbicie, które doprowadziło WIG20 w pobliże porannego szczytu. Poziomu tego nie udało się jednak pokonać i rynek ponownie nieco się cofnął. Tym razem jednak skalda tego ruchu była niewielka. Sama końcówka sesji przyniosła lekką poprawę notowań, dzięki której WIG20 zakończył notowania umiarkowaną zwyżką. Kolejny raz z rzędu mocne były spółki zaliczane do szeroko pojmowanego sektora surowcowego - KGHM, PKN i Lotos (dwie ostatnie wyraźnie wzmocniły się w końcówce sesji). Wyraźnym liderem był jednak Bioton. Relatywnie słaby był sektor bankowy, za wyjątkiem PKO BP. Słabo od początku sesji zachowywała się Agora, a dużą podaż widać było na TPSA. Podsumowując, wzrosty miały wczoraj charakter selektywny a WIG20 zanotował wzrost tylko dzięki wzrostom spółek surowcowych. Handel był stosunkowo aktywny, ale obroty wyraźnie niższe od piątkowych.
WiG20 pokonał wczoraj styczniowo-lutowe maksima i zbliżył się do psychologicznej bariery 3000 pkt. Na wykresie indeksu utworzyła się niewielka biała świeca z obustronnymi cieniami. Przewaga popytu w ostatnim czasie jest bezdyskusyjna - siedem z ostatnich ośmiu sesji kończyło się wzrostem WIG20, a sześć z ostatnich dziewięciu świec ma białe korpusy. W ciągu minionego roku WIG20 rzadko miewał tak długie jak obecnie sekwencje wzrostów. Jest zatem bardzo możliwe, że wkrótce na rynku dojdzie do przynajmniej niewielkiej korekty notowań. Tym bardziej, że skala wykupienia w przypadku szybkich wskaźników jest dosyć duża. Zanim to się jednak stanie, rynek prawdopodobniej w większym bądź mniejszym stopniu poprawi wczorajsze maksima. Na dziś pierwszym wsparciem dla WIG20 jest wczorajsze minimum - 2964 pkt. W krótkim terminie większą wagę ma jednak piątkowa luka hossy: 2935 - 2937 pkt.