Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na międzynarodowym rynku walutowym stał pod znakiem osłabienia dolara. Amerykańskiej walucie nie pomaga stale rosnąca cena ropy (osłabienie gospodarki), choć z drugiej strony wywoływać to będzie skutki inflacyjne, a to z kolei wywierałoby presję na wzrost stóp procentowych, co już w dłuższym terminie dolarowi powinno pomagać.

Publikacja: 12.04.2006 07:50

Od początku tygodnia cierpimy niestety na brak ważniejszych publikacji makroekonomicznych. Pierwsze dane otrzymamy dopiero dzisiaj, a będzie to bilans handlu zagranicznego USA za luty. Oczekiwania mówią o deficycie na poziomie 67,5mld USD. Kolejne dane to deficyt budżetowy za marzec i prognozuje się go na poziomie 70mld USD. Oprócz tego zapoznamy się tradycyjnie z cotygodniowymi danymi odnośnie zmian zapasów paliw. Od rana opublikowane zostaną również informacje dotyczące dynamiki PKB w IV kwartale w Eurolandzie, która spodziewana jest na poziomie 1,7%. Jeśli chodzi o rynek krajowy, to w południe odbędzie się przetarg na 10-letnie Obligacje Skarbowe (ostatnio mamy do czynienia z rosnącymi rentowności). Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje o wartości 1,8mld PLN. Z informacji z krajowego rynku zapoznamy się dziś jeszcze z danymi dotyczącymi bilansu płatniczego w lutym, a tu spodziewany jest deficyt na poziomie 350mln EUR.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze osłabienie dolara na tej parze wynikało z wyjścia górą z niewielkiej, około 2-dniowej formacji spadkowego kanału, który pojawił się w drugiej połowie ubiegłego tygodnia. Obecnie korekta zdołała dotrzeć do okolic najbliższego wsparcia, czyli 1.2175, którego podażowe znaczenie wzmocnione jest również zlokalizowanym tu 38,2% zniesieniem ostatniej fali spadkowej. Nieco wyżej oporu doszukiwałbym się również w rejonie 1.2200/10. Wyjście powyżej tych barier ponownie poprawiałoby sytuację posiadaczy długich pozycji i można by się liczyć docelowo z próbą skierowania cen w stronę 1.2331, czyli zeszłotygodniowych maksimów. Póki co, aktualne, wzrostowe odreagowanie raczej traktować należałoby jako korektę. Wsparciem jest teraz poniedziałkowy dołek przy 1.2075, który wzmocniony jest obecnie zlokalizowaną w tym rejonie miesięczną linią trendu wzrostowego.

USD/JPY

Osłabienie dolara widoczne jest także względem waluty japońskiej. Tutaj w dużej mierze zawdzięczamy to wybiciu się z klina zwyżkującego, jaki pojawił się po fali wzrostowej z ostatnich dni. Obecnie korekta zrealizowała już swój zasięg (podstawia klina) i rynek zdaje się obecnie zbierać do ponownego, wzrostowego odreagowania. Najbliższe wsparcie zlokalizowane jest obecnie przy cenie 117.80 i można zakładać, że jego przekroczenie przekładałoby się jeszcze na pogłębienie spadku wartości dolara. Oporem w dalszym ciągu pozostaje poziom marcowych maksimów przy 119.19, do których nie udało się wczoraj bykom dotrzeć (118.89). Obecnie zakres 118.89 - 119.19 jest tu rejonem najbliższego oporu i jeśli udałoby się popytowi z tym zakresem uporać, wówczas otwarta zostałaby droga do dalszej zwyżki.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Cały czas w miarę dobrze radzi sobie eurojen. Korekta, jaka pojawiła się na tej parze w końcówce ubiegłego tygodnia zdołała znieść jedynie ok. 38,2% poprzedniej fali wzrostowej, co nadal dobrze świadczy o stronie popytowej. Najbliższym wsparciem jest aktualnie rejon 142.50 i zejście poniżej tego poziomu sygnalizowałoby możliwość pogłębienia korekty ostatniego wzrostu. Jak na razie, strona popytowa jest na dobrej drodze do próby zakończenia korekty i skierowania cen w stronę zeszłotygodniowych maksimów (144.86), których przekroczenie sygnalizowałoby możliwość dalszej kontynuacji wzrostu, zapoczątkowanego w końcówce lutego.

GBP/USD

Wczorajsze osłabienie dolara względem funta jest tu z kolei wynikiem wybicia się z 2-dniowej formacji odwróconej RGR. Linia szyi zlokalizowana była w rejonie 1.7450. Obecnie wzrost kursu zdołał już skorygować poprzedni spadek z drugiej części ubiegłego tygodnia do okolic 61,8% zniesienia (okolice 1.7520). Jeśli udałoby się kupującym wyjść powyżej tej bariery, to teoretycznie otwierałoby to drogę w stronę zeszłotygodniowych maksimów, wyznaczonych przy cenie 1.7614. W nieco szerszym ujęciu ceny nadal oscylują bez konkretnego kierunku i o jego obraniu ma szansę zdecydować wybicie poza zakres 1.7248 - 1.7614.USD/CHF

Mniej więcej analogiczna sytuacja miała wczoraj miejsce także na dolarze względem szwajcarskiej waluty, gdzie również o przecenie amerykańskiej waluty przesądziło przełamanie linii szyi 2-dniowej RGR. Obecnie kurs zdołał dotrzeć do okolic najbliższego wsparcia w rejonie 1.2960 (38,2% zniesienie poprzedniej fali wzrostowej). W średnim terminie nie zmienia to specjalnie sytuacji, bowiem nadal rynek znajduje się w horyzoncie o ograniczeniach 1.28 - 1.3230. Oporem w krótkim terminie jest obecnie 1.3060 (również 61,8% zniesienie fali spadkowej z dwóch ostatnich tygodni), w rejonie którego zeszłotygodniowy wzrost został zatrzymany. Można zakładać, że wyjście wyżej przedłużałoby zakres horyzontalny i sugerowało możliwość skierowania się cen w stronę jego górnego ograniczenia.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama