Dzięki temu cena euro względem dolara przejściowo spadła do ok. 1,2070. Sprzedaż detaliczna w marcu wzrosła m/m o 0,6 proc., a po odjęciu cen aut poszła w górę o 0,4 proc. Na rynku oczekiwano jej zwyżki odpowiednio o: 0,5 proc. i 0,4 proc. Z kolei wstępne informacje za kwiecień pokazały wzrost nastrojów konsumenckich do 89,2 z 88,9 w marcu i wobec 89,0 w prognozach. Wzrosty zielonego bardzo szybko zostały jednak ograniczone. Inwestorzy nie byli zbyt skłonni do dalszych zakupów amerykańskiej waluty, przez rozpoczynającym się okresem świątecznym, oraz zaplanowanymi na przyszły tydzień: serią danych z USA (TIC-ki, inflacja) oraz wtorkową wizytą w Stanach Zjednoczonych chińskiego prezydenta. Nad dolarem cały czas wisiało także widmo napięcia wokół sprawy Iranu i wysokich cen ropy.
Pierwsza część wielkopiątkowego handlu upłynęła w bardzo, ale to bardzo spokojnej atmosferze. Większość światowych rynków była nieczynna, lub funkcjonowała na pół gwizdka. Kurs EUR/USD poruszał się w wąskim przedziale 1,2098-1,2117. W takich warunkach dolar nie zareagował wzrostem na późno czwartkowe wypowiedzi Mark?a Olson?a z FED o tym, że teoretycznie rzecz biorąc stopy w USA mogą się znaleźć powyżej neutralnego poziomu. Podobnie rzecz się miała z informacją o tym, że chińskie banki oraz fundusze uzyskały możliwość inwestowania za granicą, a to zmniejsza presję na umocnienie juana do zielnego.
W piątek o godz. 9:50 kurs EUR/USD wynosił 1,2101. Najbliższym oporem są okolice poziomu 1,2135. Z kolei wsparciem pozostaje ciągle 1,2065. W ciągu dzisiejszego dnia nie należy oczekiwać większych zmian na rynku. Na godz. 15:15 zaplanowano publikację danych z USA o produkcji przemysłowej i wykorzystaniu mocy produkcyjnych za marzec.
Pierwsza część czwartej w tym tygodniu sesji przyniosła spadek notowań złotego. Kurs EUR/PLN wzrósł do 3,9445/70. Z kolei kurs USD/PLN zwyżkował do 3,2635/55. W dół poszły także ceny innych walut naszego regionu (forinta i koron: słowackiej i czeskiej). Powodem gwałtownego odpływu środków z gospodarek wschodzących był silny wzrost rentowności obligacji zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych.
W kolejnych godzinach handlu zdołał on odrobić część strat. Po południu odbyła się konferencja prasowa podczas, której liderzy PiS i Samoobrony przedstawili zaakceptowaną przez obie partie deklarację programową. Obecny na konferencji premier podkreślał, że wejście do rządu Samoobrony nie będzie miało negatywnego wpływu na finanse państwa, a Andrzej Lepper powiedział dziennikarzom, że deficyt powinien być utrzymywany na poziomie 30 mld złotych. Według zapowiedzi porozumienie koalicyjne ma być podpisane po Świętach, po zakończeniu rozmów z PSL i LPR.