Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia, choć jeszcze w świątecznej atmosferze, to jednak przyniósł spore zmiany na rynku. Dolar na wszystkich parach bardzo wyraźnie stracił na wartości. Za główne przyczyny podaje się obawy o zaprzestanie kontynuacji cyklu podwyżek stóp procentowych w USA (majowa ma być rzekomo ostatnią). Dolarowi szkodzi obecnie także sytuacji na rynku ropy, która notuje swoje rekordowe w ostatnich miesiąca wartości.

Publikacja: 18.04.2006 07:36

Na to wszystko nakłada się jeszcze nieco niższa, poświąteczna płynność i efekt jest taki, że w zasadzie w ciągu jednego dnia rynek eurodolara przemierzył około 2,5 figury. Gorszy od prognoz okazał się również publikowany wczoraj indeks NY Empire State. Spodziewano się jego odczytu na poziomie 24pkt, podczas gdy wyniósł jedynie 15,8pkt. Dane na temat przepływów kapitałów do USA, choć również znacznie się różniły od prognoz, nie wpłynęły znacząco na rynek. Głównie dlatego, że są to już nieco stare dane (za luty) i w zasadzie niewiele wnoszą do obecnej sytuacji. Spodziewano się przepływów na poziomie 60,5mld USA, a faktycznie było to 86,9mld USD.

Z publikacji makroekonomicznych mamy na dziś w planie dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, czyli zezwolenia na budowy domów oraz faktycznie rozpoczęte inwestycji budowlane. Szacunki mówią o odpowiednio -5% i -3,3%. Publikacja będzie miała miejsce o 14.30, kiedy to również dowiemy się jaka była marcowa inflacja liczona w cenach producentów (PPI). Prognozuje się jej wzrost o 0,4%, natomiast inflacji bazowej na 0,2%. O 20.00 zapoznamy się natomiast z prezentacją protokołu z posiedzenia FOMC z marca. Tutaj uwaga, bowiem w ostatnich miesiącach raport ten często prowadził do zawirowań na rynku. Jeśli chodzi o dane z rynku krajowego, to o 14.00 zapoznamy się dziś jeszcze z poziomem przeciętnego wynagrodzenia oraz zatrudnienia.

EUR/USD

Jeśli chodzi o krótkoterminową sytuację techniczną eurodolara, to w zasadzie wczorajszy jego wzrost zdaje się dosyć dobrze wpisywać w to, co było od dłuższego czasu widoczne. Kurs od ponad miesiąca porusza się nad poziomem kilkukrotnie testowanej linii trendu wzrostowego, zatem wczorajszy wzrost był tu jedynie kolejnym, wyraźnym odbiciem z jej poziomu, a tym samym nadal można zakładać, że krótkoterminowa presja przeceny amerykańskiej waluty jest wciąż utrzymywana. Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom 1.22 oraz nieco niżej również 1.2175. Jeśli chodzi o opory, to podaży spodziewać należałoby się z kolei w rejonie szczytów z początku kwietnia, czyli 1.2331.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Osłabienie dolara widoczne było wczoraj także względem jena japońskiego. Jak na razie, rynek zdołał się zatrzymać na poziomie dokładnie 61,8% zniesienia niedawnej fali wzrostowej. Wsparcie znajduje się zatem przy 117.52. Można zakładać, że jego przekroczenie sugerowałoby już skorygowanie ostatniej fali wzrostowej w całości, czyli do rejonu 116.67. Najbliższym oporem jest wczorajszy, lokalny dołek przy 118.00 i wyjście powyżej tej bariery winno się przełożyć na pogłębienie korekty wczorajszego spadku w stronę 118.40, gdzie znajduje się kolejny poziom o charakterze podażowym.

EUR/JPY

Na wczorajsze zmiany na rynku dolara eurojen zareagował wzrostem. Widać tu zatem nadal większą korelację z parą eurodolara, aniżeli dolarjena. Udało się bykom przełamać najbliższy opór, czyli zeszłotygodniowe maksimum przy 144.00, co już zdecydowanie odsunęło możliwość utworzenia i tak już lekko naciąganej RGR. Ponieważ wspomniany poziom 144.00 pokrywał się jednocześnie z 61,8% zniesieniem fali spadkowej sprzed dwóch tygodni, zatem jego przełamanie teoretycznie otwierałoby teraz drogę w stronę przynajmniej kwietniowych maksimów przy 144.86. Ich przełamanie sugerować mogłoby z kolei dalszy wzrost w stronę 161,8% wysokości niedawnej fali korekcyjnej, czyli do 146.23. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcia, to takowego można się spodziewać właśnie przy 144.00 oraz nieco niżej również w rejonie 143.20.GBP/USD

Osłabienie dolara było bardzo widoczne względem funta. Pierwszym impulsem okazało się otwarcie ponad górnym ograniczeniem około 2-dniowej, niewielkiej formacji trójkąta. Potwierdzeniem kłopotów posiadaczy krótkich pozycji było z kolei wyjście ponad poziom zeszłotygodniowego szczytu (1.7572) oraz maksimów z kwietnia (1.7614). Fala wzrostowa zdołała wynieść kurs w rejon poziomów docelowych przy 1.7750 i z tego miejsca obserwujemy już niewielkie wyhamowanie presji popytowej, choć warto podkreślić, że byki nadal nieźle sobie radzą, bo zamiast dynamicznego zwrotu mamy do czynienia z konsolidacją w górnym rejonie wczorajszej zwyżki. Może to zatem sugerować jej dalszą kontynuację. Obecnie najbliższym oporem jest 1.7750, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 1.7688. Zejście poniżej tej popytowej bariery prowadziło będzie do pogłębienia korekty wczorajszej zwyżki. Realnym w takim układzie mógłby być spadek w stronę przełamanego wcześniej, kwietniowego szczytu (1.7614).

USD/CHF

Wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było również względem franka szwajcarskiego, który za sprawą wczorajszej przeceny poprawił swoje dotychczasowe, kwietniowe minima, czyli 1.2806. Niewielka korekta w stronę tego poziomu rozpoczęta została z poziomu docelowego 261,8% niewielkiej falki z połowy ubiegłego tygodnia. Można obecnie zakładać, że udany powrót ponad 1.2806 mógłby zachęcić do ponownego, wzrostowego odbicia. Póki rynek nie powróci nad przełamane wczoraj wsparcie, większym prawdopodobieństwem cechuje się dalsze utrzymywanie presji podażowej w krótkim terminie na tej parze.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama