Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem dalszej przeceny amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym. Tym razem ponownie na pierwszy plan wyszły spekulacje odnośnie zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych w USA.

Publikacja: 19.04.2006 07:35

Zapoznaliśmy się z danymi z amerykańskiego rynku nieruchomości. Zarówno dane na temat ilości zezwoleń na budowy domów, jak również rozpoczętych inwestycji budowlanych, okazały się gorsze, niż się spodziewano, czyli odpowiednio -5,5% vs. -5% oraz -7,8% vs. -3,3%. Może to zatem wywoływać wpływ na decyzje władz monetarnych w sprawie ceny pieniądza. Dane o inflacji w cenach producentów (PPI) nieco zrównoważyły publikacje z rynku nieruchomości. Inflacja w marcu okazała się być nieznacznie wyższa od prognoz i wyniosła 0,5% wobec szacunków na poziomie 0,4%. Niższy odczyt mieliśmy już jednak w przypadku inflacji bazowej (0,1% vs. 0,2%). Jeśli chodzi o wczorajszą przecenę dolara, to po części rękę przyłożyło do tego również zachowanie rynku surowcowego, czyli przede wszystkim kolejne rekordy ceny ropy, która już na dobre zagościła powyżej 70USD/baryłkę. Na koniec ostatnie słowo miał wieczorny raport z ostatniego posiedzenia FOMC, gdzie okazało się, że większość członków uważa, że kończy się pole do dalszego wzrostu stóp procentowych. Jak więc widać, taka mieszanka czynników fundamentalnych, w połączeniu z wcześniejszymi technicznymi sygnałami sprzedaży amerykańskiej waluty, musiała się przełożyć na spore zmiany na rynku. Obecnie wygląda więc na to, że mamy spore szanse zakończyć kilkumiesięczne trendy horyzontalne na podstawowych parach. Z ogłaszaniem początku nowych trendów (w tym wypadku spadku wartości dolara) warto jednak jeszcze poczekać, aż te faktycznie zostaną potwierdzone (filtry ceny i czasu).

Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień, to prawdopodobnie będziemy jeszcze głównie pod wpływem wczorajszych wydarzeń. W kalendarzu danych makro z rynku amerykańskiego mamy dziś inflację CPI za marzec (w cenach konsumentów), która spodziewana jest na poziomie 0,4% oraz inflację bazową (prog. 0,2%). Są to dziś jedyne dane z USA. Poza tym poznamy od rana publikację protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii oraz dane na temat produkcji przemysłowej w Eurolandzie. Szacuje się jej wzrost o 3,1% r/r, ale warto przy okazji pamiętać, że są to dane za luty, a więc ich wpływ na zachowanie się europejskiej waluty jest tym samym już mocno ograniczony. W południe natomiast odbędzie się aukcja 5-letnich Obligacji Skarbowych. Dzisiaj zbiera się również RPP, gdzie rozpatrywany będzie Raport o inflacji przygotowany przez NBP. W wielu wypowiedziach członków RPP pojawiały się już jasne sugestie, że Raport ten będzie obecnie głównym czynnikiem, dającym Radzie argumenty w kwestii prowadzenia dalszej polityki monetarnej.

EUR/USD

Wczorajszy dzień przyniósł nieznaczną korektę, która została dosyć szybko zakończona i fala osłabienia dolara pojawiła się po raz kolejny. Obecnie udało się już kupującym wyprowadzić kurs ponad poziom dotychczasowych, kwietniowych maksimów, które zlokalizowane były przy cenie 1.2331. Obecnie stanowią one najbliższe wsparcie, w kierunku którego nota bene ceny obecnie powoli się osuwają. Jeśli uda się popytowi nie dopuścić do spadku kursu poniżej tej bariery, wówczas nadal będzie realna szansa, że kupujący zaznaczą swoją aktywność ponownie. W przypadku zejście cen pod wspomniany poziom, kolejnego wsparcia doszukiwałbym się przy 1.2287.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty widoczne było także względem jena japońskiego. Obecnie kurs zbliża się do minimów ustanowionych na początku marca przy cenie 116.67. Ich przekroczenie winno się przełożyć na dalsze pogorszenie sytuacji posiadaczy długich pozycji na tej parze. Przypominam również, że rynek balansuje tu obecnie na poziomie średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Jeśli zatem dynamika przeceny dolara zostałaby zachowana i kolejne wsparcia byłyby łamane, wówczas trzeba się również liczyć z sygnałami o nieco większej wadze. Jeśli chodzi o ewentualne, korekcyjne odreagowanie, to najbliższego, krótkoterminowego oporu doszukiwałbym się przy 117.50.EUR/JPY

W ślad za eurodolarem idzie również drożejący eurojen. Tutaj jednak skala aprecjacji tej pary jest bardzo stonowana. Kurs zbliża się bowiem do swoich poprzednich maksimów, ustanowionych na początku kwietnia przy cenie 144.86. Można więc zakładać, że dopiero ich wyraźne przełamanie sygnalizowałoby zakończenie ostatniej, około 1,5-tygodniowej korekty. Warto również pamiętać, że obecne poziomy są także poziomami maksymalnymi o charakterze średnioterminowym. Wybicie ponad wspomniany poziom winno się w konsekwencji przełożyć na wyznaczenie fali wzrostowej w kierunku 146.23 (161,8% wysokości aktualnej korekty).

GBP/USD

Dosyć dobrze radzi sobie również funt względem dolara. Tutaj maksima z początku kwietnia zostały już dawno wyraźnie przełamane i rynek zdołał się już od nich mocno oddalić. Obecnie siła popytu w krótkim terminie jest na tyle duża, że kolejne poziomy o charakterze docelowym są łamane bez większych przeszkód, zatem proponowałbym się skupić na poziomach wsparć. Najbliższego doszukiwać należałoby się przy cenie 1.7746, czyli poniedziałkowym, lokalnym maksimum. Zejście poniżej tej bariery stawiałoby już niejako pod znakiem zapytania aktualne, krótkoterminowe intencje popytu. Póki co, kupujący cały czas utrzymują przewagę.

USD/CHF

Dolar nie najlepiej radzi sobie również względem szwajcarskiej waluty. Poziom krótkoterminowego wsparcia przy 1.2750 został przełamany i obecnie ceny mają otwartą drogę do najbliższego poziomu docelowego, czyli okolic 1.2645/50, gdzie pokrywają się ze sobą 161,8% i 261,8% wysokości poprzednich fal korekcyjnych. Najbliższymi oporami są obecnie 1.2710, 1.2750 oraz 1.2817. Póki te bariery nie zostaną przez kupujących przełamane, strona podażowa cały czas będzie miała więcej do powiedzenia w krótkim terminie.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama