Głównym czynnikiem, którym można by tłumaczyć wczorajsze zachowanie amerykańskiej waluty była sytuacja techniczna, która już nieco wcześniej sygnalizowała wytracanie impetu sprzedających amerykańską walutę. Umocnienie dolara szło również w parze z rosnącą rentownością amerykańskich obligacji. Nie doszukiwałbym się natomiast wpływu na rynek ze strony wczorajszych publikacji makroekonomicznych, gdyż te były ogólnie neutralne. Indeks wskaźników wyprzedzających oraz indeks Philadelphia FED były nieco niższe od prognoz, natomiast nieznacznie lepszy okazał się odczyt ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Pod względem publikacji makroekonomicznych w dniu dzisiejszym mamy niestety kompletną pustkę, zatem pozostaje się obecnie skupić na technice.
EUR/USD
Zwrot na eurodolarze dokonał się z poziomu 261,8% wysokości korekty z przełomu poniedziałku i wtorku. Obecnie udało się podaży chwilowo sprowadzić rynek pod wsparcie przy cenie 1.2287, ale jak na razie w tych okolicach widać jeszcze zainteresowanie kupujących i póki co można mówić o jego naruszeniu. Nieco niżej wsparcia doszukiwać można się również przy 1.2224 oraz 1.22. Jeśli spojrzeć na rynek z nieco szerszej perspektywy, to pomimo wczorajszej korekty w zasadzie nic złego się posiadaczom długich pozycji nie dzieje. Od ponad miesiąca mamy do czynienia ze stabilnym trendem wzrostowym, a jego linia przebiega na poziomie 1.2140 i w zasadzie dopiero jej przełamanie zmieniałoby obecny obraz rynku na negatywny. Im wyżej aktualne osłabienie się zakończy, tym oczywiście dla dalszych perspektyw wzrostu lepiej.
USD/JPY
Wczorajsze notowania na dolarjenie przebiegały w bardzo spokojny sposób. Tutaj umocnienie dolara dokonało się już w zasadzie dzień wcześniej, zatem potencjalny wpływ wzrostu wartości amerykańskiej waluty np. na eurodolarze, miał już na dolarjena ograniczony wpływ. Obecnie krótkoterminowe wahania zawierają się w zakresie ok. 117.40 - 117.80. W nieco szerszym ujęciu poziomami ograniczającymi aktualne wahania są także 116.67 - 118.00. Odbicie dolara ze środy ma również swoje znaczenie w przypadku ujęcia średnioterminowego, bowiem rynek próbuje tu bronić kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która ponownie została zaatakowana. Jak na razie się to udaje. O potwierdzeniu bardziej poważnych kłopotów posiadaczy amerykańskiej waluty będzie można natomiast mówić po zejściu kurs pod wspomniany 116.67.