Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem korekty wcześniejszej fali osłabienia dolara. Jak na razie nie zdołała ona zajść na tyle daleko, żeby zmienić krótkoterminową wymowę rynku, zatem można zakładać, że sprzedający amerykańską walutę spróbują niebawem ponownie wykorzystać nadarzającą się okazję do odnowienia pozycji.

Publikacja: 21.04.2006 07:27

Głównym czynnikiem, którym można by tłumaczyć wczorajsze zachowanie amerykańskiej waluty była sytuacja techniczna, która już nieco wcześniej sygnalizowała wytracanie impetu sprzedających amerykańską walutę. Umocnienie dolara szło również w parze z rosnącą rentownością amerykańskich obligacji. Nie doszukiwałbym się natomiast wpływu na rynek ze strony wczorajszych publikacji makroekonomicznych, gdyż te były ogólnie neutralne. Indeks wskaźników wyprzedzających oraz indeks Philadelphia FED były nieco niższe od prognoz, natomiast nieznacznie lepszy okazał się odczyt ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Pod względem publikacji makroekonomicznych w dniu dzisiejszym mamy niestety kompletną pustkę, zatem pozostaje się obecnie skupić na technice.

EUR/USD

Zwrot na eurodolarze dokonał się z poziomu 261,8% wysokości korekty z przełomu poniedziałku i wtorku. Obecnie udało się podaży chwilowo sprowadzić rynek pod wsparcie przy cenie 1.2287, ale jak na razie w tych okolicach widać jeszcze zainteresowanie kupujących i póki co można mówić o jego naruszeniu. Nieco niżej wsparcia doszukiwać można się również przy 1.2224 oraz 1.22. Jeśli spojrzeć na rynek z nieco szerszej perspektywy, to pomimo wczorajszej korekty w zasadzie nic złego się posiadaczom długich pozycji nie dzieje. Od ponad miesiąca mamy do czynienia ze stabilnym trendem wzrostowym, a jego linia przebiega na poziomie 1.2140 i w zasadzie dopiero jej przełamanie zmieniałoby obecny obraz rynku na negatywny. Im wyżej aktualne osłabienie się zakończy, tym oczywiście dla dalszych perspektyw wzrostu lepiej.

USD/JPY

Wczorajsze notowania na dolarjenie przebiegały w bardzo spokojny sposób. Tutaj umocnienie dolara dokonało się już w zasadzie dzień wcześniej, zatem potencjalny wpływ wzrostu wartości amerykańskiej waluty np. na eurodolarze, miał już na dolarjena ograniczony wpływ. Obecnie krótkoterminowe wahania zawierają się w zakresie ok. 117.40 - 117.80. W nieco szerszym ujęciu poziomami ograniczającymi aktualne wahania są także 116.67 - 118.00. Odbicie dolara ze środy ma również swoje znaczenie w przypadku ujęcia średnioterminowego, bowiem rynek próbuje tu bronić kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która ponownie została zaatakowana. Jak na razie się to udaje. O potwierdzeniu bardziej poważnych kłopotów posiadaczy amerykańskiej waluty będzie można natomiast mówić po zejściu kurs pod wspomniany 116.67.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Nowych maksimów nie udało się niestety zbyt długo utrzymać na eurojenie, który po chwilowej konsolidacji po wybiciu obecnie się cofnął. Taki układ doprowadził do wyznaczenia górnego ograniczenia wzrostowego kanału. Przy założeniu, że miałby on być teraz dalej wypełniany, można by się spodziewać osłabienia w stronę jego dolnego ograniczenia. Aktualnie zakres formacji to 143.20 - 145.60. Nieco wcześniej wsparcia spodziewać należałoby się również przy cenie 143.97, gdzie wyznaczony został zeszłotygodniowy wierzchołek.

GBP/USD

Stosunkowo technicznie przebiegają oscylacje na funcie względem dolara. Dotychczasowa fala wzrostowa zatrzymała się na poziomie 423,6% wysokości niewielkiego trójkąta z drugiej połowy ubiegłego tygodnia. Wczorajsza korekta sprowadziła natomiast kurs na poprzedni, przełamany wcześniej poziom docelowy 261,8% przy 1.7750, którego popytowe znaczenie wzmocnione jest obecnie również lokalnym szczytem z poniedziałku, skąd została zapoczątkowana jednodniowa korekta. Można obecnie zakładać, że jeżeli popyt w krótkim terminie ma mieć jeszcze coś do powiedzenia, to rynek nie powinien zasadniczo schodzić pod poziom 1.7750. Jak na razie korekta z tych okolic doprowadziła do wzrostowego odreagowania w stronę 1.78. Przełamanie 1.7750 kazałoby się liczyć nawet z załamaniem całej fali wzrostowej, zainicjowanej na początku tego tygodnia.USD/CHF

Korekta pojawiła się także na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj dotychczasowy dołek wyznaczony został na poziomie 1.2650, czyli w rejonie pokrywających się ze sobą poziomów docelowych wynikających ze 161,8% oraz 261,8% wysokości poprzednich ruchów korekcyjnych. Udało się popytowi jak na razie przekroczyć najbliższy poziom oporu przy 1.2760, ale problem z kontynuacją wzrostu pojawił się już nieco wyżej przy kolejnym oporze na 1.2817. Mniej więcej pokrywa się on również z dołkami z początku kwietnia (1.2806), co niejako jeszcze bardziej zwiększa tu podażowe znaczenie tego rejonu. Można obecnie zakładać, że udane wyjście powyżej tej bariery byłoby już sygnałem poprawy sentymentu do amerykańskiej waluty w krótkim terminie i wówczas powinniśmy być świadkami kontynuacji korekty ostatniej fali deprecjacji dolara. Jeśli jednak kupującym nie uda się docelowo uporać z tymi poziomami, to aktualna sytuacja nadal będzie posiadaczom krótkich pozycji sprzyjała (względnie płytka korekta) i można się ostatecznie spodziewać podjęcia kolejnych prób wyznaczenia nowych minimów, czyli zejścia pod rejon 1.2650.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama