Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wtorek na rynku walutowym przyniósł dalsze osłabienie dolara. Warto jednak zauważyć, że miało ono miejsce głównie względem euro. W przypadku relacji amerykańskiej waluty do jena, mieliśmy już do czynienia z nieco bardziej wyraźna korektą ostatniego załamania kursu. Obecna kondycja dolara ma związek przede wszystkim z antydolarowymi nastrojami i negatywnym sentymentem, który się na rynku pojawił.

Publikacja: 26.04.2006 07:18

Wczorajsze dane makroekonomiczne amerykańskiej walucie sprzyjały. Indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board wzrósł w marcu do poziomu 109,6pkt, podczas gdy spodziewano się odczytu na poziomie jedynie 106pkt. Zaskoczyły także dane z rynku nieruchomości, gdzie spodziewano się spadku sprzedaży domów na rynku wtórnym o 3%, podczas gdy faktycznie sprzedaż nieznacznie wzrosła (0,3%). Do tego dolarowi powinno sprzyjać zachowanie rynku długu, gdzie mieliśmy do czynienia z ponownym skokiem rentowności obligacji na nowe maksima. Jeśli w takim otoczeniu dolar nadal się osłabia, to bardzo źle świadczy o jego perspektywach. Pamiętajmy jednak, że można w krótkim terminie mówić o trendzie deprecjacji amerykańskiej waluty, a te mają to do siebie, że uwypuklają informacje trendowi sprzyjające, a pomijają te, które miałyby szanse go zawrócić. Można się zatem spodziewać, że jeżeli teraz na rynek napłynęłyby informacje dla dolara niekorzystne, wówczas trzeba byłoby się liczyć z kolejną, dynamiczną falą przeceny "zielonego".

Jeśli spojrzymy w kalendarz danych makro, to istotnych danych, mogących wpłynąć na zachowanie amerykańskiej waluty nie powinno dziś brakować. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście wieczorna, Beżowa Księga, czyli raport FED o stanie amerykańskiej gospodarki. Nieco wcześniej dowiemy się również, jakie były zamówienia na dobra trwałego użytku w marcu. Rynek spodziewa się ich wzrostu o 1,6%. Dzisiejszy dzień przyniesie również drugą część danych z rynku nieruchomości, czyli dowiemy się jak kształtowała się marcowa sprzedaż domów, ale tym razem na rynku pierwotnym. Szacunki mówią o wzroście o 2%. Na 16.30 zaplanowano także tygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw. Jeśli chodzi o informacje spoza USA, to od rana poznamy marcową sprzedaż detaliczną i stopę bezrobocia w Polsce. Oczekuje się, że wyniosą odpowiednio 7,3% r/r oraz 17,8%. Dzisiejszy dzień to również drugi dzień posiedzenia RPP, czyli zapoznamy się z decyzją RPP dotyczącą stóp procentowych. Rynek oczekuje dziś pozostawienia ceny pieniądza na dotychczasowym poziomie, zatem taka decyzja nie powinna na złotego wpłynąć. Z danych makro dowiemy się jeszcze od rana jak kształtował się wzrost PKB w Wielkiej Brytanii w I kwartale (prog. 0,6%) oraz jaka była produkcja przemysłowa w lutym w Eurolandzie (prog. 0,2% m/m i 3,1% r/r).

EUR/USD

Kurs eurodolara uporał się wczoraj z poziomem 1.24, choć jak na razie nie udało się bykom jakoś wyraźnie od niego oddalić. Strona popytowa ma tu jednak cały czas bezwzględnie przewagę. Najbliższą, teoretyczną strefą poziomów docelowych wynikających z wysokości wcześniejszych korekt (ruchy mierzone) znajduje się w rejonie 1.2490. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to obecnie takowego należałoby się spodziewać w rejonie 1.2330 oraz nieco wyżej również 1.2390 (choć jego znaczenie jest już nieco mniejsze). Są to wsparcia o charakterze ewidentnie krótkoterminowym, natomiast o załamaniu całej, ostatniej tendencji wzrostowej można będzie mówić w przypadku przełamania ponad miesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2170.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Jak już wcześniej wspomniałem, korekta pojawiła się na dolarjenie. Po wyraźnym załamaniu kursu na początku tygodnia, popyt próbuje obecnie część z tych strat odrabiać. Sygnał sprzedaży o średnioterminowym charakterze, jaki się wówczas pojawił, jasno jednak wskazuje, że aktualne umocnienie dolara traktować należy już wyłącznie jako korekcyjne (ruch powrotny), a zatem na wyższych poziomach należałoby obecnie szukać okazji do otwierania krótkich pozycji. Sprzyja temu również sytuacja krótkoterminowa, gdzie wspomniany sentyment do amerykańskiej waluty nie jest obecnie najlepszy. Aktualnie najbliższego oporu doszukiwałbym się w rejonie poprzedniego dołka wyznaczonego w marcu na poziomie 115.50. Nieco wyżej oporem będzie oczywiście cała, szeroka strefa poniedziałkowej luki bessy, czyli rejon 116.00 - 116.50. Jeśli sygnały sprzedaży, które się pojawiły, mają być aktualne, rynek zasadniczo nie powinien wspomnianej luki zakryć.

EUR/JPY

Odbicie pojawiło się również na eurojenie. Poziom wczorajszego dołka uznałbym raczej za przypadkowy, bowiem ciężko się tam dopatrywać jakiegoś technicznego wsparcia. Aktualnie za opór uznałbym poziom ok. 143.40/45, gdzie znajduje się dolne ograniczenie niedawnego kanału wzrostowego, z którego rynek niedawno się wybił, jak również 50% zniesienie ostatniej fali spadkowej (obecnie kupujący zdołali dotrzeć do poziomu 38,2%). Można się zatem spodziewać, że jeśli osłabienie zainicjowane w poniedziałek ma zostać jeszcze pogłębione, rynek nie powinien w zasadzie powyżej tych podażowych poziomów się przedostać.

GBP/USD

Bardzo ciekawie z technicznego punktu widzenia przedstawia się sytuacja na dolarze względem funta. Na przestrzeni około tygodnia doszło tu do ukształtowania się wyraźnej formacji trójkąta zwyżkującego. Obecnie jego ograniczenia to 1.7845 - 1.7935. Pojawienie się go w zestawieniu z poprzedzającą formację zwyżką cen, jak również wspomnianym, krótkoterminowym, antydolarowym nastawieniem, daje tu docelowo większe szanse na wybicie z niego górą i kontynuację dotychczasowego kierunku, czyli dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty. Sytuacja uległaby oczywiście zmianie w przypadku przełamania ograniczenia dolnego, co z kolei sugerowałoby zapowiedź pojawienia się korekty na tej parze. Póki jednak ceny oscylują w zakresie formacji, nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant wybicia górą i dalszego spadku wartości dolara.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o amerykańską walutę względem franka szwajcarskiego, to mamy tu do czynienia z czymś na kształt krótkoterminowej formacji prostokąta. Jego ograniczenia to około 1.2650 - 1.2820. Można zakładać, że sytuacja cały czas sprzyja posiadaczom krótkich pozycji w amerykańskiej walucie. Wyraźne przełamanie 1.2650 byłoby obecnie jedynie tego potwierdzeniem. O polepszeniu perspektyw byków można będzie natomiast mówić w przypadku udanego wyjścia powyżej 1.2820. Wówczas winniśmy być świadkami jakiejś korekty poprzedniej fali spadkowej. Póki kurs wspomnianego oporu nie przełamie, wymowa aktualnej konsolidacji jest dla posiadaczy amerykańskiej waluty cały czas negatywna i większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać wybiciu się dołem i wyznaczeniu kolejnej fali spadkowej do 1.2550.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama