Wczorajsza decyzja oznacza, że przy obecnym umocnieniu się złotówki do dolara i euro, polityka RPP stała się bardziej restrykcyjna, aniżeli przedtem. Polityka pieniężna jest jednoznacznie ukierunkowana na utrzymanie inflacji jak najbliżej celu 2.5%. Wzrosło zatem ryzyko, że cel inflacyjny nie będzie możliwy do zrealizowania ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi i dla gospodarki i dla budżetu państwa. Przy tym, po wzroście nadpłynności sektora bankowego w roku 2005 w bieżącym roku nadpłynność sektora bankowego przewidywana jest na poziomie porównywalnym z 2005 rokiem. Nadpłynność sektora banków komercyjnych wywołana jest wzrostem poziomu oficjalnych rezerw walutowych. Zjawisko to nie tylko zmniejsza efektywność polityki pieniężnej, ale również zagraża jej stabilności i zwiększa koszty fiskalne prowadzenia tej polityki. Nadpłynność można by zmniejszyć, gdyby skumulowany zasób pieniądza rezerwowego został zaabsorbowany przez rosnący popyt. Stopień restrykcyjności polityki pieniężnej jest w Polsce znacznie wyższy niż w gospodarkach rozwiniętych, a to z kolei ma ogromny wpływ na zwiększenie napływu zagranicznego kapitału portfelowego zwiększając problem nadpłynności sektora bankowego.
Jednym z członków Rady Polityki Pieniężnej jest Stanisław Nieckarz, który kandydując z Sejmu do nowej RPP na początku 2001 roku powiedział, że "Celem RPP w ciągu roku lub półtora roku powinno być obniżenie stóp procentowych do poziomu realnych stóp w Unii Europejskiej. |...| Problem obniżenia oprocentowania kredytów związany jest z likwidacją nadpłynności sektora bankowego, ale nie uda się tego uzyskać przy wysokich stopach procentowych, jednych z najwyższych w Europie".
W założeniach RPP czytamy ponadto, że głównym czynnikiem komplikującym proces stabilizowania inflacji wokół celu mogą być kolejne znaczne podwyżki cen ropy. |...| Należy zauważyć, że ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy może być ograniczone przez wciąż wysoki poziom bezrobocia i wolne tempo jego spadku.
We wczorajszym komunikacie podano, że przy założeniu niezmienionych stóp procentowych z 50% prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 0.5-2.0% w IV kw. 2006 r., 1.3-3.4% w IV kw. 2007 r. oraz 1.2-3.9% w IV kw. 2008 r. RPP podkreśla, że projekcja inflacji nie uwzględnia wszystkich źródeł niepewności, a w tym przede wszystkim skali przyszłego wpływu czynników globalizacyjnych na inflację, tempa wzrostu siły roboczej, kształtu polityki gospodarczej w najbliższych latach, kształtowania się kursu walutowego. Przy tym warto powiedzieć sobie o jakie prawdopodobieństwo RPP chodzi. Potocznie prawdopodobieństwo to pojęcie określające nasze oczekiwania co do rezultatu danego zdarzenia, którego wynik zależy wyłącznie od przypadku. Definicja prawdopodobieństwa w oparciu o subiektywne odczucia jest oczywiście zupełnie nieprzydatna do celów praktycznych. Definicja klasyczna Laplace?a z 1812 roku podaje: Prawdopodobieństwem zajścia zdarzenia A nazywamy iloraz liczby zdarzeń sprzyjających zdarzeniu A do liczby wszystkich możliwych przypadków, zakładając, że wszystkie przypadki wzajemnie się wykluczają i są jednakowo możliwe.
Oczywiście kluczowe znaczenie odgrywa zbiór wszystkich możliwych przypadków (oznaczany zwykle jako omega). Nie uwzględnienie wszystkich źródeł niepewności, a w tym kształtowania się kursu złotówki do dolara i euro, a przede wszystkim euro do dolara, nie może dać kompletnego zbioru omega, a tym samym nie można pokazać żadnego prawdopodobieństwa w sensie innym niż potocznym. Jeżeli natomiast traktować to prawdopodobieństwo wyłącznie w sensie potocznym, to trudno nie odnieść wrażenia, że rezultaty polityki pieniężnej będą zależały nie od polityki pieniężnej, ale właśnie od przypadku. Prawdopodobieństwo ½ jest na przykład charakterystyczne dla rzutu monetą (orzeł-reszka).