Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Środa na rynku walutowym przebiegała w miarę spokojnie. Eurodolar porusza się od dwóch dni cały czas w niewielkim zakresie wahań 1.26 - 1.2670. Warto jednak zauważyć, że nadal widoczna jest spora słabość amerykańskiej waluty. Obecnie nie widać na rynku chętnych do gry na korektę poprzedniej fali deprecjacji amerykańskiej waluty.

Publikacja: 04.05.2006 07:04

Nie najlepszą kondycję jej posiadaczy widać również po reakcji na publikowane w ostatnich dniach dane makro, które powinny dolara umacniać, podczas gdy ten jedynie zdołał się na chwilę zatrzymać. W zasadzie niemal wszystkie publikacje z tego tygodnia były powyżej prognoz, a co więcej, pokazywały rosnące napięcia inflacyjne. Dodatkowym impulsem mogła być poniedziałkowa wypowiedź szefa FED dla CNBC, który tłumaczył, że źle go zrozumiano podczas zeszłotygodniowego wystąpienia i nie należy jego słów odbierać jako zwiastuna końca cyklu podwyżek stóp procentowych. Zauważmy, że to przecież ten argument był głównym impulsem parę tygodni temu, który zainicjował falę wyprzedaży dolara. Przełożyło się to na zmianę nastawienia do amerykańskiej waluty i reakcja na dane uwypukla tylko te, które mogą dolarowi zaszkodzić. Teraz, gdy ten argument (zakończenie cyklu podwyżek stóp) okazuje się jednak nietrafiony, rynek nadal nic sobie z niego nie robi i nie widać specjalnie chęci przynajmniej do realizacji zysku. Można się zatem wzorem poprzednich dni spodziewać, że taka reakcja na informacje z rynku (ignorowanie dobrych dla dolara danych) za chwilę przełoży się na dalszą wyprzedaż amerykańskiej waluty, gdy tylko pojawią się jakiekolwiek, negatywne dla dolara informacje. Te, z którymi zapoznaliśmy się wczoraj również powinny amerykańskiej walucie pomagać. Zamówienia fabryczne wzrosły w marcu o 4,2% podczas, gdy oczekiwano wzrostu o 4%. Lepszy od prognoz okazał się również indeks ISM w sektorze produkcyjnym, który wyniósł w kwietniu 63pkt wobec prognoz na poziomie 59,4pkt. Kiedyś przyjdzie sprzedającym dolara poważnie odchorować to ignorowanie dobrych danych, ale póki co, sentyment do dolara pozostaje negatywny i taki układ ma niestety swoje, czasami nielogiczne prawa.

Dzisiejszy dzień przyniesie nam również kilka publikacji makroekonomicznych, choć tych z rynku amerykańskiego jest w sumie niewiele. Od rana zapoznamy się z indeksami PMI dla sektora usług we Francji, Niemczech, Eurolandzie oraz Wielkiej Brytanii. Na 11.00 zaplanowano również publikację danych o sprzedaży detalicznej w Eurolandzie. W południe podane zostaną wyniki aukcji 2-letnich Obligacji Skarbowych. Ministerstwo Finansów zaoferuje obligacje o wartości 1,8mld zł. Po południu mamy dwie, istotne informacje, czyli decyzje BoE oraz ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Szacuje się, że pozostaną one na tym samym poziomie, czyli odpowiednio 4,5% oraz 2,5%. Na 14.30 zaplanowano dane z rynku amerykańskiego, a będą to cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (tutaj uwaga, ponieważ możemy obserwować nieco bardziej wyraźną reakcję ze względu na jutrzejszy raport z rynku pracy) oraz wydajność i koszt pracy w I kwartale, które szacuje się na odpowiednio 2,8% oraz 1,4%.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia sytuacja posiadaczy długich pozycji nadal jest dobra. Rynek trzyma się po ostatniej fali wzrostowej nadal blisko maksimów i od wtorku obserwujemy już uspokojenie nastrojów i wahania w niewielkim zakresie. Obecnie można tu mówić o poruszaniu się rynku we wzrostowym kanale, którego dolne ograniczenie znajduje się przy 1.26 i będzie obecnie stanowiło wsparcie. Nieco niżej popytu można by się również doszukiwać na poziomie 1.2550. Póki te wsparcia się trzymają, byki nadal utrzymują w krótkim terminie wypracowaną wcześniej przewagę. Ich przełamanie mogłoby w obecnej sytuacji zwiastować korektę.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Nieco bardziej skory do odbicia wydaje się rynek dolarjena. Tutaj byki ponownie atakują wtorkowy wierzchołek przy 114.00. Nieco wyżej oporu doszukiwać należałoby się również przy cenie 114.22. Można się spodziewać, że przełamanie tej strefy zaowocuje pogłębieniem korekty ostatniej fali spadkowej. W takim układzie kupujący mogliby nawet zaatakować główny w tej chwili poziom oporu, czyli sporych rozmiarów lukę bessy sprzed dwóch tygodni, której zakres to ok. 116.00/50. Jeśli chodzi o wsparcia, to są nimi 113.00 oraz niżej oczywiście dotychczasowe minima, ustanowione w poniedziałek przy cenie 112.33. Ich przełamanie winno doprowadzić do wyznaczenia kolejnej fali spadkowej.

EUR/JPY

Presję popytu widać również cały czas na eurojenie. Tutaj mamy w ostatnich dniach do czynienia obecnie z trzecią już próbą ataku na poziom 144.00, który jest obecnie najbliższym oporem. W tych rejonach znajduje się bowiem analogiczna do dolarjena luka bessy sprzed dwóch tygodni. Można zakładać, że jej zasłonięcie polepszyłoby już sytuację długich pozycji i mielibyśmy do czynienia z realną możliwością ataku na dotychczasowe maksima ostatniej, 2-miesięcznej fali wzrostowej, czyli na 145.44. Póki najbliższy opór się trzyma, sygnały słabości rynku wygenerowane pojawieniem się wspomnianej luki nadal pozostają aktualne.

GBP/USD

Próby ataku na dotychczasowe maksima podjęte zostały na parze funta względem dolara, jednakże w samotności ten rynek porusza się nie może, zatem do momentu, gdy nie uda się wybić górą np. na eurodolarze, ciężko będzie tu bykom coś poważnego zdziałać. Jak na razie obserwujemy jedynie wahania na dotychczasowych maksimach w rejonie 1.84. Za istotne wsparcie uznać należałoby minima z początku tygodnia, wyznaczone przy cenie 1.82 i ich przekroczenie byłoby już sygnałem zapoczątkowania korekty ostatniej fali wzrostowej. Póki wsparcie to się trzyma, strona popytowa nadal w krótkim terminie utrzymuje przewagę.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Mniej więcej podobna sytuacja, jak w przypadku eurodolara, ma obecnie miejsce na dolarze względem franka szwajcarskiego. Tutaj również nie udało się sprzedającym amerykańską walutę pokonać poniedziałkowych poziomów, gdzie wyznaczone zostały dotychczasowe rekordy słabości dolara. Mamy więc również do czynienia z niewielką konsolidacją blisko minimów ostatniej fali spadkowej, co wskazuje na nadal utrzymująca się presję podaży amerykańskiej waluty. Dołki zostały ustanowione przy cenie 1.2285 i jest to obecnie najbliższe wsparcie. Jego pokonanie otwierałoby drogę do spadku w stronę 1.2185, czyli 161,8% wysokości korekty z tego tygodnia. Jeśli chodzi o opory, to najbliższym jest obecnie wierzchołek z wtorku w rejonie 1.2450. Wyjście powyżej tej podażowej bariery miałoby szansę w obecnej sytuacji na zapoczątkowanie korekty niedawnej fali deprecjacji dolara.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama