Takie zainteresowanie się zagranicznego kapitału może obecnie nieco dziwić chociażby w kontekście cały czas rekordowych poziomów rentowności amerykańskich papierów dłużnych. Wygląda więc na to, że inwestorzy spodziewają się odnieść na rynkach emerging markets jeszcze wyższe stopy zwrotu, co z kolei dobrze wróżyłoby w tym układzie rynkowi akcji. Krajowej walucie pomagała również dzisiejsza, bardzo udana aukcja obligacji 2-letnich. Popyt wyniósł 7,5mld zł przy podaży na poziomie 1,8mld zł.
USD/PLN
Na dzisiejszej sesji widoczne są pewne, niewielkie próby wzrostowego odreagowania. Jeśli jednak spojrzymy na skalę spadku kursu w ostatnich dniach względem skali dzisiejszego, wzrostowego odreagowania (ok. 1 grosz), to widać wyraźnie, że strona popytowa nie ma w tej chwili praktycznie nic do powiedzenia. Obecnie, aby mówić o poprawie sytuacji posiadaczy amerykańskiej waluty, rynek musiałby przynajmniej powrócić nad poziom 3.09 - 3.11, czyli niedawny zakres wsparcia. Jak na razie cały czas negatywne sygnały, jakie po zejściu pod ten rejon się pojawiły, są obowiązujące, a to oznacza, że droga do 2.90 wciąż jest otwarta.
EUR/PLN
Mniej więcej podobna sytuacja ma również miejsce na eurozłotym, gdzie również nie udało się dziś kupującym zbyt wiele osiągnąć i w rezultacie korekta wygląda obecnie jak niewielki ząbek. Co więcej, udało się już podaży naruszyć poziom wsparcia przy cenie 3.82 i można zakładać, że jego trwałe przełamanie otwierałoby drogę w stronę 3.75, choć wcześniej popyt może być jeszcze widoczny przy 3.7850. Jeśli chodzi o najbliższy opór, to za takowy uznać należy poziom 3.8525, a kolejny to 3.8950.