Dodatkowo kolejnej fali wyprzedaży dolara sprzyjały tym razem również gorsze od prognoz informacje makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. W podanym popołudniu do opinii publicznej komunikacie wskazano, że ilość noworejestrowanych bezrobotnych wzrosła w ubiegłym tygodniu o 5,0 tys. do 322 tys. i zgodnie ze statystykami była najwyższa od listopada ubiegłego roku. Liczna osób odbierających zasiłek wzrosła o 21 tys. do 2,46 mln i była najwyższa od pięciu tygodni. Powstrzymaniu wzrostów eurodolara nie zdołały zapobiec również gorsze od oczekiwań rynku informacje na temat wartości sprzedaży detalicznej, która wzrosła w marcu w całej Unii Europejskiej (UE) średnio o 0,7% r/r, a w samej strefie euro spadła o 0,2% w ujęciu rocznym. W konsekwencji na rynku eurodolara doszło do wykształcenia się nowego ekstremum, które wyniosło 1,2724.
O godzinie 09:20 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2675 dolara.
W piątek z danych makroekonomicznych na plan pierwszy wysuwa się miesięczny raport z rynku pracy za kwiecień ze Stanów Zjednoczonych oraz zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. To najprawdopodobniej te informacje zadecydują o dalszym obrazie wartości amerykańskiej waluty. Rynek zgodnie z publikowanymi prognozami spodziewa się spadku wartości o około 10 tys.
Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy w dalszym ciągu jeszcze jest. Wczorajsze podbicie i nowy szczyt na poziomie 1,2725 są tego najlepszym dowodem. Obecnie patrząc na rynek pod katem analizy intra day spodziewać się należy przynajmniej częściowej korekty nocnego wybicia. Innymi słowy wiele wskazuje na to, że schemat zmian na rynku zostanie utrzymany: pierwsza część umocnienie się dolara-korekta, a popołudniu kluczowy ruch pod wpływem reakcji na dane makro. Najbliższe miejsca charakterystyczne to: 1,2650 - pierwsze wsparcie i rejon 1,2600 - obszar kluczowego wsparcia. Opory wyrysować można na 1,2700 i 1,2735.
RYNEK KRAJOWY