Tutaj jednak pojawiło się już zaskoczenie, bowiem nie zostało w zasadzie powiedziane nic, co pozwoliłoby odgadnąć dalszy kształt polityki monetarnej. Padł jedynie komunikat, że dalsze posunięcia FED uzależnione będą od napływających danych makroekonomicznych. Na rynkach pojawiła się mała konsternacja, ale ostatecznie amerykańska waluta zaczęła się umacniać, choć w mało znaczącym (jak na razie) stopniu. Obecnie ciężko szacować, jak inwestorzy "przegryzą" te dane. Cała ostatnia fala osłabienia dolara była przecież dyskontowaniem gołębiego komunikatu (dającego do zrozumienia koniec podwyżek stóp w tym cyklu). Skoro ten miał wydźwięk neutralny, może obecnie pojawić się pewne rozczarowanie i wówczas dolar ruszy do nieco głębszej korekty ostatniego ruchu zwłaszcza, że jego skala zachęca do skorygowania przynajmniej części (dolar jest mocno wyprzedany w krótkim terminie). Z racji faktu, że komunikat po posiedzeniu FOMC był w centrum uwagi, bez echa przeszły nieco gorsze od prognoz dane na temat poziomu deficytu budżetowego w kwietniu w USA. Spodziewano się, że wyniesie on 116,5mld USD, podczas gdy faktycznie wyniósł 118,9mld USD. Taka sytuacja również może być odczytana jako impuls do umocnienia dolara (wyższe potrzeby pożyczkowe - wyższa rentowność papierów dłużnych).
Jeśli chodzi o dzisiejsze publikacje makroekonomiczne, to najważniejszymi będą dane na temat marcowej sprzedaży detalicznej w USA. Szacuje się, że wzrośnie ona o 0,8%, natomiast bez wliczania samochodów o 0,9%. Dowiemy się także, jaka była w tym tygodniu ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Prognozy mówią o odczycie na poziomie 315k. Podane zostaną jeszcze dane na temat zapasów w firmach, których wzrost w marcu szacuje się na 0,4%. Oprócz danych z rynku amerykańskiego podane zostaną od rana (8.00) dane na temat wzrostu PKB w Niemczech w I kwartale (prog. 0,6%), a o 11.00 wzrost PKB za I kwartał dla Eurolandu (prog. 0,6%).
EUR/USD
Aktualne umocnienie dolara, choć nie jest jeszcze zbyt wyraźne, ma również swoje podłoże techniczne. Udało się bowiem wyprowadzić sprzedającym kurs poniżej poziomu dolnego ograniczenia około miesięcznego kanału wzrostowego. Jeśli popyt nie zareaguje zdecydowanie i nie uda się powrócić do zakresu kanału, można się wówczas spodziewać, że wybicie z niego dołem będzie już pierwszym impulsem zwiastującym korektę na tym rynku. O wytracaniu impetu wzrostowego świadczy również zachowanie się kursu na przestrzeni obecnego i ubiegłego tygodnia, gdzie maksima zaczęły być ustanawiane już nie równolegle z dolnym ograniczeniem kanału, ale na nieco niższych poziomach. W rezultacie można tu również mówić o klinie zwyżkującym (często jest on sygnałem właśnie korekty fali wzrostowej). Obecnie najbliższych wsparć doszukiwać należy się przy cenie 1,2662 oraz niżej 1,2553. Ten drugi poziom można by uznać za podstawę klina, a zatem w przypadku kontynuacji wybicia się z niego dołem, byłby to poziom o charakterze docelowym w krótkim terminie.
USD/JPY