Nieco słabsze dane z USA nas nie przeraziły. Dlaczego? W pierwszy odruchu
dane nieco rozczarowują, ale zauważmy, że sprzedaż detaliczna rok do roku
wzrosła o 6,6%. Poza tym słabsze dane to argument za wstrzymaniem się z
podwyżką stóp na kolejnych posiedzeniach. U nas ceny skoczyły i mamy nowe
rekordy hossy na rynku terminowym. Na kasowym jest znacznie spokojniej.