Wczoraj rano turecki minister finansów powiedział, że nie ma powodów do paniki, a deficyt budżetowy pozostaje pod kontrolą. Z kolei po południu turecki parlament przyjął ustawy sugerowane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy dotyczące reformy systemu socjalnego. To pomogło tureckiej lirze, której zachowanie stało się w ubiegłym tygodniu "zapalnikiem" dla całego regionu. Umacniał się także węgierski forint, gdzie 14 czerwca ma dojść do zaprzysiężenia rządu premiera Guyrcsanego (jego partia socjalistyczna w ostatnich wyborach zdołała utrzymać władzę). Kurs EUR/HUF wynosił dzisiaj rano 261,40 wobec 269,30 na poniedziałkowej wyprzedaży. Rynkom wschodzącym pomogły także wczorajsze dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych, które zmniejszyły szanse na ewentualną podwyżkę stóp procentowych przez FED w czerwcu.
Dzisiaj rynek otrzyma sporą porcję danych makro z Polski. O godz. 14:00 opublikowane zostaną informacje o deficycie na rachunku obrotów bieżących w marcu, który według oczekiwań zmniejszył się do 358 mln EUR z 538 mln EUR w lutym. O tej samej porze dowiemy się także, jaka była średnia płaca i zatrudnienie w kwietniu. Niekorzystną kombinacją byłby wyższy deficyt C/A w połączeniu z wyraźnym wzrostem płac, które są czynnikiem pro-inflacyjnym.
Wpływ na złotego może mieć ponownie polityka, chociaż tak jak wspominałem wczoraj do czasu pielgrzymki Benedykta XVI nie dojdzie do żadnych radykalnych zmian na szczytach władzy. Plotki i spekulacje jednak są ostatnio coraz częstsze - dzisiaj "Życie Warszawy" podało, że Jarosław Kaczyński coraz poważniej rozważa objęcie stanowiska premiera (być może już w czerwcu), a pomiędzy nim a Kazimierzem Marcinkiewiczem od kilku tygodni trwa "otwarta wojna". Oczywiście zawsze przy takiej okazji pojawia się pytanie, co stałoby się z pozostałymi członkami rządu "wiernymi" premierowi. Dzisiaj rano członek RPP, Dariusz Filar przyznał, że odejście Zyty Gilowskiej miałoby bardzo negatywny wpływ na rynki, a minister finansów musi być "twardym strażnikiem kasy". Odnośnie poziomu stóp procentowych stwierdził on, że obecnie znajdują się one na właściwym poziomie.
Sądzimy, że środa okaże się dobrym dniem do zakupów walut za złote. W przypadku EUR/PLN korzystnym poziomem byłyby okolice 3,86 zł, a USD/PLN 3,00 zł.
Rynek międzynarodowy: