Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień charakteryzował się presją spadku wartości dolara. Choć nadal widoczne są jeszcze skutki umocnienia sprzed kilku dni i do całkowitego ich zanegowania jeszcze nieco brakuje, to jednak wygląda na to, że nie tak łatwo będzie graczom odwrócić negatywny sentyment do amerykańskiej waluty.

Publikacja: 19.05.2006 07:24

Trwałego impulsu aprecjonującego dolara nie dostarczyły również środowe dane na temat CPI, która okazała się wyższa od oczekiwań. Wczorajsze dane nie były zbyt dobre. Znacznie od prognoz odbiegała ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których spodziewano się na poziomie 318k, a faktycznie było ich 367k. Zrewidowano także zeszłotygodniowy odczyt do poziomu 325k. Przeciwwagą do tych publikacji były zgodny z prognozami indeks wskaźników wyprzedzających (LEI), który wzrósł o 0,1% oraz nieco lepszy od oczekiwań indeks Philadelphia FED (14,4 vs. 12,5pkt). Jeśli chodzi o dane makro na dzisiaj, to niestety w kalendarzu mamy praktycznie pustkę, więc impulsów ze strony fundamentalnej za wiele nie będzie. Poznamy jedynie kilka informacji z rynku krajowego, czyli wskaźnik cen produkcji sprzedanej przemysłu i produkcji budowlano montażowej oraz dynamika produkcji przemysłowej i budowlano montażowej, które prognozuje się odpowiednio 0,9% r/r oraz 9% r/r.

EUR/USD

Chociaż obserwujemy obecnie osłabienie dolara, to sytuacji na tej parze jeszcze nie została do końca rozstrzygnięta w krótkim terminie. Aktualny ruch wzrostowy, jaki od wczoraj obserwujemy, dotarł obecnie do poziomu przełamanej wcześniej linii trendu wzrostowego, która jest teraz zlokalizowana przy cenie 1,2870. Nieznacznie wyżej podaży można się również spodziewać na poziomie tygodniowej, spadkowej linii przy 1,2890. Jeśli ten rejon okazałby się dla kupujących nie do przejścia, wówczas odwrót (umocnienie dolara) sygnalizowałby, że aktualne osłabienie dolara było jedynie ruchem powrotnym po przełamaniu linii trendu i należałoby się spodziewać prób wyznaczenia nieco głębszej korekty. O jej rozpoczęciu poinformowałoby przełamanie wczorajszych dołków przy cenie ok. 1,27. Jeśli jednak wspomniany zakres zostanie przez kupujących przełamany, trzeba się już będzie liczyć z atakiem na dotychczasowe maksima przy 1,2971, z ich przełamaniem włącznie.

USD/JPY

Od wczoraj dolarjen oscyluje na poziomie około 5-tygodniowej linii spadkowej, ale jak na razie jest ona wielokrotnie naruszana i nie widać większej reakcji ze strony graczy na jej obecność. Można więc założyć, że nie ma ona większego znaczenia (zresztą jej wiarygodność już od początku była mocno ograniczona - oparta tylko na dwóch punktach stycznych). Ważniejsze wydaje się tu jednak nadal utrzymywanie cen powyżej 1,5-tygodniowej linii spadkowej. Biorąc pod uwagę wcześniejszy wzrost oraz wczorajszą konsolidację, może to sugerować budowanie czegoś na kształt chorągiewki / flagi, a zatem docelowo byki cały czas mają tu możliwość doprowadzenia do umocnienia dolara w krótkim terminie. Obecnie dla posiadaczy długich pozycji nie byłoby pożądane przełamanie poziomu ok. 110,15, co byłoby tożsame z cofnięciem się pod przełamaną linię trendu. Jeśli wzrost byłby kontynuowany, wówczas należałoby się liczyć z testem zakresu 112,00 - 112,50.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Ciekawie prezentuje się obecnie techniczna sytuacja na eurojenie. Przełamanie linii trendu spadkowego, jakie miało miejsce w środę, poskutkowało teraz wyraźnym umocnieniem europejskiej waluty. Można więc przypuszczać, że jeżeli dolar zacząłby się również umacniać na parach względem euro, franka czy funta, winno to pomóc amerykańskiej walucie także względem jena. Obecnie rynek dotarł już do poziomu najbliższego oporu, jakim są maksima z końcówki ubiegłego tygodnia, zlokalizowane przy cenie 142,38 i w tym rejonie widać już krótkoterminowe problemy strony popytowej. Jego przełamanie winno już przekładać się na dalsze umocnienie euro. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie 141,64, natomiast niżej także przy 141,00.GBP/USD

Nieźle zdaje sobie również radzić funt względem amerykańskiej waluty. Sytuacja jest tu w miarę podobna do tej z eurodolara, czyli również rynek dotarł obecnie do poziomu przełamanej w środę linii trendu, w zasadzie od wczoraj cały czas sukcesywnie próbuje nad jej poziom powrócić. Do momentu, gdy to się nie uda można to traktować trochę jako ułomny ruch powrotny, a zatem sygnał zejścia pod poziom linii trendu nadal uznawać należałoby za istotny. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest obecnie wewnętrzna linia trendu, która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 1,88. Przełamanie tego poziomu winno już wywołać impuls spadkowy. Nieco niżej wsparciem jest również cena 1,8730. Odnośnie oporów, to oczywiście są nimi dotychczasowe maksima, wyznaczone przy 1,90. Ich przełamanie powinno ponownie poprawić sytuację byków tym bardziej, że wahania z ostatnich dni można również próbować interpretować jako formację trójkąta zwyżkującego.

USD/CHF

Presja ze strony podaży dolara jest za to coraz bardziej widoczna na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Udało się podaży w godzinach nocnych naruszyć poziom najbliższej, kilkudniowej linii wzrostowej, która zlokalizowana jest przy cenie 1,2050. Może to obecnie sugerować pojawienie się próby przetestowania rejonu minimów z poniedziałku, wyznaczonych przy cenie 1,1919, z których z kolei przełamanie byłoby tożsame z zakończeniem aktualnej, kilkudniowej korekty i dalszą deprecjacją amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o sygnały umocnienia dolara, to pierwszym, poważnym symptomem korekty będzie przełamanie niemal 3-tygodniowej linii spadkowej, która aktualnie zlokalizowana jest na poziomie 1,2190. Winno to wówczas otworzyć drogę w stronę 1,2450.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama