Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty odporny na plotki wokół Zyty Gilowskiej Rynek krajowy: Poniedziałkowa sesja nie przyniosła osłabienia złotego, mimo sporej wyprzedaży obserwowanej na giełdach emerging markets. Warto zwrócić uwagę, że stabilne pozostawały także waluty naszego regionu (CEE-4). Dzisiaj rano za jedno euro płacono 3,9530 zł, a za dolara 3,0830 zł.

Publikacja: 23.05.2006 10:03

Rentowności obligacji wzrosły wczoraj tylko nieznacznie i tendencja ta była kontynuowana dzisiaj rano (rano rentowność 5-letnich papierów oscylowała wokół 5,150 proc.). W kwestii polityki stóp procentowych wypowiedział się wczoraj Dariusz Filar z RPP stwierdzając, iż obecnie znajdują się one na właściwym poziomie i nie ma potrzeby ich zmian. Taka możliwość zaistniałaby w sytuacji, kiedy kolejne projekcje inflacyjne pokazałyby ryzyko większego niż zakładano wzrostu cen. Filar odniósł się także do projektu przyszłorocznego budżetu. Jego zdaniem przyjęte założenia są ostrożne, co jest dobrym sygnałem. Chociaż jak przyznał minister finansów może mieć na jesieni trudne zadanie, aby utrzymać wydatki w ryzach. Takie wypowiedzi zazwyczaj wiążą się z osobą Zyty Gilowskiej. I tak dzisiejsza "Gazera Wyborcza" ponownie donosi o możliwości odejścia pani minister, jednak teraz cytując jej własne wypowiedzi. W nagranej 19 maja rozmowie stwierdziła ona, że cały czas zastanawia się nad swoją obecnością w rządzie, a jako powody podała odmienne zdanie nt. ubezpieczeń zdrowotnych, a także kwestii związanych z kosztami pracy i stawkami podatkowymi. Dzisiejsze zachowanie się rynku pokazuje jednak, że inwestorzy przyzwyczaili się już do tego typu informacji i dopiero rzeczywista informacja o dymisji minister finansów mogłaby wyraźnie wpłynąć na notowania złotego i obligacji. Wczoraj swoje "trzy grosze" wtrącił także Międzynarodowy Fundusz Walutowy zalecając Polsce dalsze obniżanie deficytu budżetowego (do 26 mld zł w przyszłym roku). Zaznaczono przy tym, że takim działaniom sprzyja dobra sytuacja makroekonomiczna naszego kraju.

Dzisiaj sugerowalibyśmy sprzedać EUR/PLN w okolicach 3,97 zł - oczekujemy spadku w rejon 3,9350 zł. Z kolei USD/PLN powinien pozostać w przedziale 3,06-3,10 zł, a wpływ na notowania będzie mieć obserwowana wczoraj spora zmienność na EUR/USD.

Rynek międzynarodowy:

Poniedziałek pokazał, że wsparcie w rejonie figury 1,27 (notabene wyznaczane przez 23,6 proc. zniesienie Fibonacciego ostatniej zwyżki od końca lutego b.r.) jest dosyć silne. W efekcie kurs EUR/USD przebił w górę poziom figury 1,28 i doszliśmy nawet w okolice 1,2885. Wczorajsza sesja była dosyć nerwowa na rynkach biorąc pod uwagę spore spadki cen surowców, a także na giełdowych parkietach. Euro znalazło jednak wsparcie w plotkach odnośnie ponownych zakupów ze strony banków z Bliskiego-Wschodu, a także w sygnałach płynących z Europejskiego Banku Centralnego. Wczoraj Klaus Liebscher przyznał, że zagrożenia inflacyjne nie uległy zmniejszeniu, co rynek odebrał jako sugestię podwyżki stóp procentowych na posiedzeniu ECB zaplanowanym na 8 czerwca b.r.

Dzisiaj nie oczekiwalibyśmy kontynuacji wczoraj przeceny dolara. Pewnym wsparciem dla amerykańskiej waluty może stać się zaplanowane na dzisiejsze popołudnie wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke przed Senacką Komisją Bankową. Nie wykluczone, że może pojawić się wypowiedź sugerująca utrzymywanie się ryzyka przyszłej inflacji, co rynek odbierze jako wzrost prawdopodobieństwa podwyżki stóp w czerwcu. Naszym zdaniem na dzisiejszej sesji notowania EUR/USD powinny poruszać się w przedziale 1,2800-1,2880. O godz. 9:40 za jedno euro płacono 1,2826 dolara.

Reklama
Reklama

Sporządził:

Marek Rogalski

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama