Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 24.05.2006 08:55

Od 2 godzin kombinuję jak utopić się w tym kubku kawy, żebym nie musiał

napisać Państwu, że najlepszą czynnością jaką możecie dzisiaj zrobić jest

poprzestanie lektury porannego komentarza na pierwszym akapicie. Wczorajsza

sesja zaczęła się 1 pkt. spadkiem, minima zrobiliśmy 93 pkt. niżej, a potem

te straty odrobiliśmy i dorzuciliśmy kolejne 98 pkt. Te wartości wobec

Reklama
Reklama

zmienności w ostatnim tygodniu nie wyglądają jakoś kosmicznie, ale w

odniesieniu do 15 letniej historii GPW choćby tylko ruch w jedną stronę już

byłby wydarzeniem na miarę pierwszej strony w gazecie. Wystarczy wspomnieć,

że wczorajsza amplituda wahań była niemal taka jak szerokość trzymiesięcznej

konsolidacji z początku roku (odbyła się na jej poziomie). Mój komentarz

tych wydarzeń poza ramami sesji będzie tylko Państwu akurat w tym momencie

Reklama
Reklama

przeszkadzać i wpływać na emocje. Rynek jest teraz szalony, więc do wygranej

więcej trzeba szaleństwa niż analizy.

O samych indeksach w Stanach za długo rozpisywać się nie będę . Sesja była

bardzo spokojna na niewielkich plusach, aż do ostatniej godziny notowań.

Schemat trochę podobny do GPW z ostatnich dni. Gdy inwestorzy zobaczyli, że

potencjał odreagowania powoli się wyczerpuje i byki nie mają siły ciągnąć

Reklama
Reklama

dalej rynku, to przystąpili do kolejnej wyprzedaży. W końcówce sesji indeks

bardzo szybko zjechał pod kreskę. Po ostatnich zmianach nie będzie to jednak

miało decydującego wpływu na notowania w Eurolandzie, co zresztą było widać

na japońskim Nikkei, który wzrósł najmocniej od 2 miesięcy zyskując prawie

2% (notując wcześniej nowe dołki intraday - to taki wzrost jak na GPW).

Reklama
Reklama

Na największą uwagę polskich inwestorów zasługują surowce. Kurs ropy

zanotował najwyższe poziomy od ponad tygodnia i teraz 71,2 USD. To jeszcze

nie przełom i nie ma tak bezpośredniego przełożenia na spółki paliwowe.

Zresztą tutaj straszy też rynki inflacja, więc byki ostrożniej reagują. Za

to miedź to dziś bardzo poważny byczy argument. Na wczorajszej sesji cena

Reklama
Reklama

surowca wzrosła o 12% - słownie - dwanaście procent. KGHM dalej ma

największy udział w WIG20 (14,88%) i to będzie dzisiaj wspierać kurs spółki,

więc kontrakty dostały spory i nieco zaskakujący prezent.

Dla równowagi należy też wspomnieć o Indonezji, gdzie poinformowano o

śmierci kilku członków tej samej rodziny, a powodem miała być ptasia grypa.

Reklama
Reklama

To może sugerować, że dochodzi do przenoszenia choroby między ludźmi. Media

panikowały w tym temacie, a rynki go ignorowały. Na razie tak pozostanie,

dopóki sygnału do wyprzedaży nie pokażą rynki azjatyckie.

Dzisiaj o 10:00 niemiecki indeks Ifo, a przypomnijmy, że tydzień temu ZEW

bardzo mocno rozczarował i zamiast 60 pkt. wyniósł tylko 50 pkt. Co do Ifo

to oczekuje się spadku ze 105,9 do 105 pkt. w maju. O 14:30 dostaniemy

zamówienia na dobra trwałe w USA, które są bardzo zmiennymi danymi i powinny

zostać zignorowane, ale to pierwsze w tym tygodniu dane, a rynki są

spragnione informacji o stanie gospodarki i przekładają wszystko na prognozy

polityki Fed, więc uwaga na tą publikację. No i w końcu chyba najważniejsze.

O 10:00 poznamy nasze rodzime dane. GUS poda sprzedaż detaliczną i

bezrobocie w kwietniu. Średnia prognoz z Reutera to odpowiednio +15,3% oraz

17,2%. Jak będzie wyglądała dzisiejsza sesja ? Patrz pierwszy akapit ! Byki

mają miedź, a niedźwiedziom na otwarcie sprzyjać będą spadki zarówno w

Eurolandzie, jak i już realizowane na tureckim ISE (-1,7%). MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama