Bez większego echa przeszły natomiast dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku, które spadły w kwietniu o 4,8%, podczas gdy spodziewano się spadku jedynie o 0,5%. Inwestorzy czekają obecnie na najważniejsze w tym tygodniu dane dotyczące drugiego przybliżenia PKB w I kwartale. Oczekiwania są mocno optymistyczne i szacuje się, że PKB zostanie zrewidowane z 4,8% na 5,8%. Dane będą zatem istotne, bowiem jeśli nastąpiłoby rozczarowanie, wówczas dolar może wyraźnie tracić na wartości (można zakładać, że część wczorajszego umocnienia jest również zasługą dyskontowania dzisiejszej publikacji). Oprócz danych na temat PKB dowiemy się również ile wyniósł deflator (również II przybliżenie). Tutaj jednak szacuje się, że nie zmienił się i nadal wynosi 3,3%. Dane poznamy o godzinie 14.30, podobnie jak również dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których ilość prognozuje się na poziomie 315k. Ostatnimi danymi będzie sprzedaż domów na rynku wtórnym w kwietniu. Prognozuje się ich spadek o 2,1%, choć po wczorajszych danych z rynku pierwotnego, oczekiwania przed dzisiejszą publikacją prawdopodobnie mogą być jednak bardziej optymistyczne. Popołudnie będzie więc na rynku walutowym bardzo ciekawe i jest spora szansa na to, że rynek obierze sobie na bazie dzisiejszych publikacji, przed którymi od kilku dni inwestorzy wstrzymywali się z decyzjami, dalszy kierunek.
EUR/USD
Pomimo wczorajszego umocnienia dolara, sytuacja techniczna tej pary nie uległa zmianom. Od 1,5 tygodnia kurs znajduje się w trendzie bocznym i jesteśmy świadkami oscylacji cen w zakresie 1,27 - 1,2890. Można zakładać, że przełamanie któregoś z tych poziomów da impuls do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen. W przypadku przełamania oporu rynek spróbuje zaatakować dotychczasowe maksima w rejonie 1,2971, a z kolei ich przekroczenie winno się przełożyć na wyznaczenie dynamicznej fali wzrostowej (zakończenie całej konsolidacji). W przypadku wyjścia z tego horyzontu dołem, należałoby się liczyć z pogłębieniem spadku i zapoczątkowaniem korekty ostatniej fali deprecjacji dolara.
USD/JPY
Dolar robi się coraz mocniejszy również względem jena. Tutaj aktualnie ponownie atakujemy poziom maksimów z początku tygodnia, które znajdują się przy cenie 113,00. Jeśli udałoby się je przekroczyć, winno się to przełożyć na dalsze pogłębienie korekty ostatniej fali spadkowej. Kolejnym oporem byłby wówczas poziom ok. 114,15. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwać należałoby się na wczorajszym minimum, czyli przy 111,65, bądź nieco niżej również w rejonie 111,00.