Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Środa na rynku walutowym stała pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty. Dolarowi pomogły dużo lepsze od prognoz dane z rynku nieruchomości. Oczekiwano, że sprzedaż nowych domów w kwietniu spadnie o 6,5%, natomiast faktycznie mieliśmy do czynienia ze wzrostem na o 4,9%.

Publikacja: 25.05.2006 07:33

Bez większego echa przeszły natomiast dane na temat zamówień na dobra trwałego użytku, które spadły w kwietniu o 4,8%, podczas gdy spodziewano się spadku jedynie o 0,5%. Inwestorzy czekają obecnie na najważniejsze w tym tygodniu dane dotyczące drugiego przybliżenia PKB w I kwartale. Oczekiwania są mocno optymistyczne i szacuje się, że PKB zostanie zrewidowane z 4,8% na 5,8%. Dane będą zatem istotne, bowiem jeśli nastąpiłoby rozczarowanie, wówczas dolar może wyraźnie tracić na wartości (można zakładać, że część wczorajszego umocnienia jest również zasługą dyskontowania dzisiejszej publikacji). Oprócz danych na temat PKB dowiemy się również ile wyniósł deflator (również II przybliżenie). Tutaj jednak szacuje się, że nie zmienił się i nadal wynosi 3,3%. Dane poznamy o godzinie 14.30, podobnie jak również dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których ilość prognozuje się na poziomie 315k. Ostatnimi danymi będzie sprzedaż domów na rynku wtórnym w kwietniu. Prognozuje się ich spadek o 2,1%, choć po wczorajszych danych z rynku pierwotnego, oczekiwania przed dzisiejszą publikacją prawdopodobnie mogą być jednak bardziej optymistyczne. Popołudnie będzie więc na rynku walutowym bardzo ciekawe i jest spora szansa na to, że rynek obierze sobie na bazie dzisiejszych publikacji, przed którymi od kilku dni inwestorzy wstrzymywali się z decyzjami, dalszy kierunek.

EUR/USD

Pomimo wczorajszego umocnienia dolara, sytuacja techniczna tej pary nie uległa zmianom. Od 1,5 tygodnia kurs znajduje się w trendzie bocznym i jesteśmy świadkami oscylacji cen w zakresie 1,27 - 1,2890. Można zakładać, że przełamanie któregoś z tych poziomów da impuls do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen. W przypadku przełamania oporu rynek spróbuje zaatakować dotychczasowe maksima w rejonie 1,2971, a z kolei ich przekroczenie winno się przełożyć na wyznaczenie dynamicznej fali wzrostowej (zakończenie całej konsolidacji). W przypadku wyjścia z tego horyzontu dołem, należałoby się liczyć z pogłębieniem spadku i zapoczątkowaniem korekty ostatniej fali deprecjacji dolara.

USD/JPY

Dolar robi się coraz mocniejszy również względem jena. Tutaj aktualnie ponownie atakujemy poziom maksimów z początku tygodnia, które znajdują się przy cenie 113,00. Jeśli udałoby się je przekroczyć, winno się to przełożyć na dalsze pogłębienie korekty ostatniej fali spadkowej. Kolejnym oporem byłby wówczas poziom ok. 114,15. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwać należałoby się na wczorajszym minimum, czyli przy 111,65, bądź nieco niżej również w rejonie 111,00.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

W miarę dobrze radzi sobie również eurojen. Udało się stronie popytowej przekroczyć poziom około miesięcznej linii spadkowej. W ostatnich godzinach pełni ona już rolę wsparcia (obecnie ok. 143,60). Jeśli podaż nie zdoła się cofnąć pod jej poziom, należałoby oczekiwać dalszego wzrostu wartości euro, a sygnałem potwierdzającym trwałe przełamanie linii trendu, byłoby wyjście powyżej poziomu 144,22, czyli wczorajszych maksimów. Z kolei cofnięcie się pod przełamany opór winno się przełożyć na osłabienie rynku przynajmniej do okolic najbliższego wsparcia, czyli lokalnego dołka z wtorku w rejonie 142,65.

GBP/USD

Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce również na funcie względem amerykańskiej waluty. Tutaj nadal można mówić o podażowym oddziaływaniu zeszłotygodniowej formacji RGR. Rynek co prawda nie pogłębił znacząco spadku, ale cały czas oporem pozostaje tygodniowa, spadkowa linia trendu (zapoczątkowana od głowy przez prawe ramię). Obecnie znajduje się ona przy cenie ok. 1,88 i jej przekroczenie odbierałoby już niedźwiedziom część argumentów. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to takowym jest teraz cena 1,8635 (dołek z początku tygodnia). Jego przebicie winno się przełożyć na nieco bardziej wyraźne umocnienie dolara.USD/CHF

O krótkoterminowej konsolidacji można także mówić w przypadku dolara względem franka szwajcarskiego. Obecnie jej zakres należałoby ustalić na 1,2030 - 1,22. W nieco szerszym ujęciu byłoby to 1,1920 - 1,2240. Można więc zakładać, że wybicie się z tego zakresu przełoży się na wyznaczenie dalszego kierunku zmian cen, a dobrą okazją do takiego impulsu będą dzisiejsze, popołudniowe publikacje.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama