Tak się jednak nie stało. W reakcji na dosyć słabe zachowanie rynków zagranicznych sesja rozpoczęła się od spadków. Rynek szybko jednak odrobił straty i już po kilkunastu minutach znajdował się na poziomie wtorkowego zamknięcia. Tutaj optymizm znalazł swój kres, Euroland w dalszym ciągu zachowywał się słabo i stopniowo zaczął ciągnąć nasz parkiet w dół. Spadek miał dosyć systematyczny charakter, z jedną tylko korektą w okolicach południa. W połowie sesji przecena w przypadku WIG20 sięgnęła już 4%, indeks znalazł się jednocześnie blisko wtorkowego minimum. To zmniejszyło nieco skłonność do sprzedaży akcji, w rezultacie czego rynek wszedł w konsolidację. Konsolidacja ta utrzymała się właściwie do końca sesji, podobnie zresztą było na rynkach zagranicznych. Sesja zakończyła się wyraźnym spadkiem WIG20, jednym z kilku największych w ostatnich sześciu latach. Obroty były wysokie, ale w porównaniu z wtorkowymi obniżyły się. Z dużych spółek bardzo słabo zachowywały się TPSA (kurs wyznaczył roczne minimum), Agora (nowe blisko pięcioletnie minimum w cenach zamknięcia) czy KGHM (początkowo rósł). Rynek zachował się wczoraj słabo, wynikało to jednak z bardzo kiepskiej atmosfery na pozostałych emergin markets. Dopóki na tamtych rynkach nie dojdzie do odreagowania, dopóty trudno liczyć na poprawę nastrojów na naszym parkiecie.
Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka czarna świec z górnym cieniem. Pozytywne jest jednak to, że indeks nie wyznaczył już nowych minimów, a spadek miał miejsce przy niższej aktywności. WIG20 znajduje się obecnie blisko ważnych wsparć, jakie stanowią tegoroczne lokalne minima - z połowy stycznia, połowy lutego i marca. Nawet zakładając negatywy scenariusz kontynuacji spadków w średnim terminie, wydaje się, że te poziomy powinny w najbliższym czasie zostać potraktowane jako pretekst do odbicia rynku. Układ wskaźników technicznych nadal jest silnie negatywny, najszybsze pokazują jednak znaczne wyprzedanie rynku. W przypadku realizacji odbicia pierwszym ważnym oporem będzie pierwsze zniesienie Fibonacciego, trwającej od 12 maja fali spadkowej - 2980 pkt. Kolejne ważne opory znajdują się nieznacznie powyżej tego poziomu - w strefie 3000 - 3025 pkt.