Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na rynku walutowym stał pod znakiem osłabienia dolara na głównych parach. Wstępne sygnały jego umocnienia nie zostały ostatecznie potwierdzone. Widać więc, że pomimo ustabilizowania sytuacji w ostatnich dwóch tygodniach (konsolidacja) dolar nadal nie jest skłonny do trwalszego umocnienia.

Publikacja: 31.05.2006 08:29

Amerykańskiej walucie nie pomogły nawet nieco lepsze od prognoz, popołudniowe dane na temat indeksu zaufania konsumentów podawanego przez Conference Board. Szacowano, że wyniesie on 101pkt, podczas gdy faktycznie wyniósł 103,2pkt.

Pod względem publikacji makroekonomicznych, dzisiejszy dzień zapowiada się już zdecydowanie bardziej interesująco, aniżeli początek tygodnia. Z danych z USA poznamy dziś indeks Chicago PMI za maj. Szacuje się, że wyniesie on 56,2pkt. Inwestorzy zwrócą zapewne uwagę również na wieczorną publikację protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, które miało miejsce 10 maja. Publikacje te często ostatnio przekładają się na nieco bardziej wyraźne zmiany na rynku. Oprócz informacji z rynku amerykańskiego, od rana dowiemy się dziś także, jak zmieniła się stopa bezrobocia w Niemczech, poznamy indeksu nastrojów konsumentów, biznesu oraz w gospodarce w Eurolandzie. Podana zostanie również inflacja w Eurolandzie (prog. 2,4%). Jeśli chodzi o informacje z rynku krajowego, to od rana podane zostaną dane na temat PKB w I kwartale. Szacuje się, że wyniesie 5%. Dzisiejszy dzień jest także drugim dniem posiedzenia RPP, a zatem poznamy również decyzję władz monetarnych w sprawie poziomu stóp procentowych. Oczekuje się, że cena pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie, czyli 4%. Jak zwykle, o ile sama decyzja jest przez rynek zdyskontowana i nie powinna już wpłynąć na zachowanie złotego, o tyle zagadką pozostaje wydźwięk komunikatu uzasadniającego decyzję i to w niego wsłuchiwali się będą inwestorzy.

EUR/USD

Wczorajsze, poranne osłabienie dolara doprowadziło do przełamania najbliższego oporu, czyli poziomu około 2-tygodniowej linii spadkowej. Można więc powiedzieć, że dzięki temu krótkoterminowa sytuacja posiadaczy długich pozycji uległa tutaj poprawie. Jeśli przyjąć, że wahania z ostatnich około dwóch tygodni doprowadziły do ukształtowania formacji trójkąta, to należałoby obecnie oczekiwać dalszego wzmocnienia euro w kierunku nowych maksimów, czyli powyżej poziomu 1,2971, gdzie w połowie maja wyznaczony został dotychczasowy wierzchołek. Najbliższym, krótkoterminowym wsparciem jest teraz poziom 1,2810, natomiast nieco niżej popytu spodziewać należałoby się także przy cenie ok. 1,2735.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Posiadacze dolara nie wykorzystali również swojej szansy na parze dolara względem jena japońskiego. Kurs na przestrzeni ponad tygodnia ukształtował tu coś w rodzaju formacji trójkąta zwyżkującego, co mogło zapowiadać wybicie z niego górą (ponad 112,92) i kontynuację korekty niedawnej, miesięcznej fali spadkowej. Ostatecznie podaż doprowadziła do naruszenia wsparcia w postaci ograniczenia dolnego formacji, a tym samym wariant dalszego wzrostu wartości dolara w krótkim terminie został teraz nieznacznie oddalony.

EUR/JPY

Na parze eurojena nie udało się stronie podażowej doprowadzić do ukształtowania prawego ramienia formacji głowy z ramionami, jaka wyrysowana została tu na przestrzeni ostatnich kilku dni. Przełamanie poziomu szczytu prawego ramienia (ok. 143,60) przełożyło się na zanegowanie całej formacji i ostatecznie byki doprowadziły już do wyjścia kursu powyżej głowy, czyli zeszłotygodniowych maksimów (ok. 144,25). Taki układ nadal pokazuje utrzymującą się na tej parze przewagę strony popytowej. Obecnie najbliższym wsparciem jest cena 143,60 i zejście poniżej tego poziomu nie byłoby już wskazane, jeśli w krótkim terminie popyt ma nadal utrzymywać przewagę.

GBP/USD

Wyraźne sygnały osłabienia amerykańskiej waluty pojawiły się wczoraj rano również na parze funta względem dolara. Doszło tu do przełamania około 1,5-tygodniowej linii spadkowej. Warto zauważyć, że sytuacja posiadaczy długich pozycji w krótkim terminie uległa obecnie poprawie. Rynek wyczerpał cały ostatni spadek niemalże dokładnie na poziomie 1,8550, czyli teoretycznym zasięgu spadku wynikającym z ukształtowanej dwa tygodnie temu formacji głowy z ramionami. Od tamtej pory korekta doprowadziła do wyznaczenia klina zniżkującego, którego górne ograniczenie zostało właśnie wczoraj przełamane. Obecnie może to sugerować skierowanie się cen przynajmniej w stronę dotychczasowych maksimów, wyznaczonych w maju, czyli 1,90. Istotnym w krótkim terminie wsparciem będą zeszłotygodniowe dołki w okolicy 1,8550.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Wstępnych sygnałów poprawy sytuacji posiadaczy dolara względem franka szwajcarskiego nie udało się również na tej parze kontynuować. Wybicie ponad ok. 3-tygodniową linię spadkową nie zostało wciągnęło graczy do dalszego kupna i rynek się cofnął. Obecnie spadek udało się zatrzymać na poziomie 2,5-tygodniowej linii wzrostowej (1,2095). Można zakładać, że jej przekroczenie sugerowałoby ponowny test okolic dotychczasowych, majowych dołków przy cenie 1,1919. Oporem pozostaje poziom zeszłotygodniowych maksimów, wyznaczonych na poziomie 1,23.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama