Pogorszenie sytuacji inflacyjnej oznaczać będzie dalsze podwyżki. Niestety trudno jest określić jak duży wzrost CPI, bądź innych wskaźników inflacji można uznać za istotne pogorszenie. FED przyznał, że oczekuje dalszej presji inflacyjnej i spowalniającego wzrostu gospodarczego. Oznacza to, że głównym źródło obaw stanowią ceny ropy, natomiast spowolnienie koniunktury na rynku mieszkaniowym będzie działać antyinflacyjnie. Uważamy, że kluczowym stwierdzeniem jest przyznanie istnienia poważnej presji inflacyjnej i tak długo, jak ta presja będzie widoczna FED będzie podnosił stopy procentowe. Jednym z łatwo obserwowalnych elementów generujących presję inflacyjną są utrzymujące się ciągle wysokie ceny ropy - należy zatem bacznie obserwować trendy na tym rynku. Jeżeli w najbliższych dniach i tygodniach nadchodzić będą dobre dane z amerykańskiej gospodarki należy spodziewać się wzrostu krótkoterminowych stóp procentowych i oczekiwań na podwyżki. W takiej sytuacji dolar powinien zyskiwać. Tracić będą natomiast rynki obligacji, do pewnego stopnia rynki akcji i towarowe, jak również tradycyjnie rynki wschodzące, szczególnie te, których fundamenty makroekonomiczne są najsłabsze.
EUR/PLN
Wczoraj rano na otwarciu złoty się osłabił powyżej 3.95, co mogło być związane z wyraźnym zainteresowaniem sprzedawaniem złotego w późnych godzinach sesji amerykańskiej we wtorek. Dobre dane na temat PKB za I kw. pozytywnie wpłynęły na złotego, choć umocnienie było łagodne. Szczególnie cieszący jest długo oczekiwany wzrost inwestycji. Decyzja RPP była zgodna z oczekiwaniami i nie wywarła żadnego wpływu na notowania. Rada obecnie zapewne przyjmie postawę wyczekującą. Należy oczekiwać zwiększonego zainteresowania bieżącymi danymi. Sądzimy, że złoty może być obecnie bardziej podatny na osłabienie, jeżeli dane będą gorsze niż oczekiwania. Nie spodziewamy się, aby Rada obniżyła stopy procentowe w tym roku. Jednym z argumentów przemawiających za tym jest ogólnoświatowy trend wzrostowy inflacji i stóp procentowych. Uważamy także, że ten czynnik może wywoływać presję na osłabienie złotego w skutek pogorszenia sentymentu do rynków wschodzących i najbardziej ryzykownych aktywów. EURPLN powinien pozostawać na obecnych poziomach przez dłuższy czas. Ewentualne umocnienia zapewne napotkają silny opór już w okolicy 3.87. Kurs EURPLN 4.00 jest obecnie całkiem realnym celem.
USD/PLN
Uważamy, że w najbliższym czasie może ponownie pojawić się presja na osłabienie złotego do dolara. Wzrost wartości dolara nie jest przesądzony mimo rosnących oczekiwań dotyczących stóp procentowych, gdyż sentyment do USD jest fatalny, lecz może wystąpić kolejna fala wyprzedaży aktywów na rynkach wschodzących wywołana powrotem do - przynoszących coraz wyższą stopę zwrotu - bezpieczniejszych aktywów. W takiej sytuacji zdecydowanie pogorszy się sentyment także do naszego regionu. Uważamy, że USDPLN raczej pozostanie powyżej 3.00 przez dłuższy czas i można oczekiwać, że przedział obecnej konsolidacji przesunie się wyżej (z 3.00-3.10 na 3.04-3.15). EUR/USD