Te drugie dane mogą mieć szczególne znaczenie w kontekście ostatnich pogłosek i oficjalnych informacji o dywersyfikacji rezerw walutowych przez niektóre banki centralne. Wczorajsze słabsze od oczekiwań dane ISM Manufacturing w połączeniu z nieco słabszymi danymi o wydatkach na budownictwo osłabiły lekko dolara, lecz komponent dotyczący cen był wyższy niż oczekiwano. Wcześniej opublikowane dane m.in. o kosztach jednostkowych pracy - jednego z ulubionych przez FED wskaźników inflacji lub presji inflacyjnej był natomiast niższy od oczekiwań, co powinno chwilowo ostudzić niepokój o inflację i umożliwiło innym walutom odrobić część strat w stosunku do dolara. Efekt ten widoczny był także na naszym rynku. Sytuacja zatem się zasadniczo nie zmieniła, gdyż ropa, złoto i surowce nadal spadały, natomiast rynki akcji się ustabilizowały. Wygląda na to, że uspokojenie się większości rynków finansowych może być trwalsze, szczególnie jeśli dane makro z USA będą pokazywały oznaki lekkiego spowolnienia gospodarczego.
EUR/PLN
Złoty zareagował dość dobrze na wzrost wartości dolara po wczorajszych notatkach z posiedzenia FOMC. Rynek EURPLN był bardzo stabilny. Złoty znajduje się w ciasnym i, jak pokazuje wczorajszy dzień, zawężającym się zakresie 3.9250- 3.95. Złoty nie osłabił się mimo presji z innych rynków wschodzących, będącej pochodną wzrostu dolara. Spokój na rynku związany jest z faktem, że nasze fundamenty gospodarcze relatywnie do innych rynków wschodzących są ciągle bardzo dobre. Sytuacja techniczna także nie skłania do zajmowania długich pozycji w EURPLN. Uważamy, że taka sytuacja z jaką mamy do czynienia obecnie nie będzie trwać długo i wkrótce złoty wyjdzie z tego zakresu. Czynniki fundamentalne krajowe i analiza techniczna przemawiają za umocnieniem złotego, sytuacja międzynarodowa za osłabieniem. To może być przyczyną niezdecydowania rynku. Uważamy, że trzeba jeszcze poczekać na jaśniejsze sygnały, które mogą pojawić się w piątek po danych z amerykańskiego rynku pracy.
USD/PLN
Spadkowy ruchu na EURUSD przełożył się na kursu USDPLN, który wzrósł w okolice 3.09 w okolicach południa. Ruch ten podyktowany był także przyczynami technicznymi. Dolar umacniał się przez większą cześć dnia mimo, że rynek oczekiwał na dane ISM. Umocnienie było pochodną wczorajszych notatek FOMC oraz. Ze względu na wpływ pozytywnych lokalnych czynników (dobry sentyment w regionie, optymistyczna wypowiedź Leszka Balcerowicza o wzroście gospodarczym) osłabienie złotego do dolara ograniczone było do okolic 3.0950. Relatywnie dobra sytuacja na rynku długu także pomagała złotemu. Uważamy, że w najbliższym czasie o kierunku rynku zadecydują dane NFP. Jeżeli dane będą zgodne z oczekiwaniami możemy spodziewać się pozostania w obecnych zakresach jeszcze przez jakiś czas. Sądzimy, że w przypadku dalszego wzrostu dolara na głównych rynkach ewentualna skala osłabienia złotego może być mniejsza niż w połowie maja ze względu na fakt, że najbardziej wrażliwy krótkoterminowy kapitał spekulacyjny prawdopodobnie opuścił nasz kraj w trakcie silnych wzrostów w okolice 3.9950 i 3.9850 w marcu i w połowie maja.