W miniony piątek amerykański Departament Pracy poinformował, że w maju w gospodarce przybyło tylko 75 tys. nowych miejsc pracy, wobec oczekiwanych 175 tys. Do dołu zrewidowano także poprzednie dane za kwiecień (z 138 tys. do 126 tys.). Wszystko to sprawia, że spadają szanse na czerwcową podwyżkę stóp procentowych przez FED. Warto tutaj wspomnieć piątkowy artykuł wpływowego publicysty agencji Bloomberg, Johna Berry?ego, którego zdaniem FED wstrzyma się z decyzją w czerwcu. Deprecjację amerykańskiej waluty nieco powstrzymały wypowiedzi odchodzącego Sekretarza Skarbu, Johna Snowa. Przyznał on, że amerykańska administracja powinna utrzymać politykę "silnego" dolara, a także kontynuować naciski na Chiny w kwestii uwolnienia tamtejszej waluty.
Z kolei dzisiaj rano ponownie pojawiły się głosy odnośnie możliwości wyższej podwyżki stóp procentowych w strefie euro na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na 8 czerwca b.r. Zdaniem londyńskiego "Times" Europejski Bank Centralny zdecyduje się na ruch o 50 p.b. do 3,00 proc. Mimo, że uzasadnia się to wyższymi oczekiwaniami inflacyjnymi, to naszym zdaniem takie posunięcie jest mało prawdopodobne. Niemniej jednak rynki lubią tego typu plotki i najpewniej utrzymają się one aż do czwartku. Drugim czynnikiem osłabiającym dolara jest geopolityka - w weekend ponownie zaiskrzyło na linii USA-Iran, co doprowadziło do wzrostu cen ropy naftowej na rynkach.
Dzisiaj dla zachowania się dolara istotne będą dwie kwestie. O godz. 16:00 poznamy majową wartość wskaźnika ISM w usługach, który mógł spaść do 60,0 pkt. z 63,0 pkt. wcześniej. Z kolei na godz. 20:15 zaplanowany jest panel dyskusyjny z udziałem szefów największych banków centralnych (FED, ECB i BoJ). W kontekście ostatnich plotek odnośnie 50 p.b. podwyżki stóp w strefie euro rynek będzie zwracać główną uwagę na wypowiedzi Jean Claude Trichet-a z Europejskiego Banku Centralnego, gdyż to, co powiedzą szefowie FED i BoJ jest raczej przewidywalne.
Naszym zdaniem można dzisiaj rozważyć sprzedaż EUR/USD w okolicach 1,2970 z celem do 1,2910 i stop-lossem na 1,3005. Ruch ten należy jednak rozpatrywać jedynie w ramach korekty w trendzie wzrostowym EUR/USD.
Rynek krajowy: