Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 06.06.2006 15:16

Po wczorajszym spadku cen, dziś indeksy w USA zaczną sesję od

symbolicznego plusa. Trudno jednak oczekiwać, że nastroje zmienia się

drastycznie po tym, co wczoraj usłyszał rynek od szefa Fed. Zmianę

nastrojów, co już sygnalizowałem, widać po skoku oceny prawdopodobieństwa

kolejnej podwyżki do ponad 80%. Wprawdzie nie jest to jeszcze pewnik, bo

Reklama
Reklama

do posiedzenia zostało parę tygodni, ale taka zmiana jasno pokazuje, jak

rynek jest wyczulony na temat stóp. Inną rzeczą jest wiarygodność Bena

Bernanke. Każdy chyba ma świadomość, że nie jest to postać formatu A.

Greenspana, a jeśli mimo takich buńczucznych zapowiedzi walki z inflacją,

stopy się nie zmienią, to ucierpi na tym głównie sam Ben. To mogłoby

później rzutować na marne reakcje, na jego kolejne wypowiedzi. Pytanie, po

Reklama
Reklama

co on o tym wczoraj wspominał? Ma tak silną pozycję? Przecież wszyscy

wiemy, że powoli pojawiają się głosy, by cykl podwyżek zakończyć, bo

zaczyna od wpływać na poziom aktywności. U nas trwa słaba końcówka notowań

- efekt dość dziwnego wzrostu w pierwszej części sesji. M 51-52. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama