Rynek kasowy otworzył się na minusie, jednak powoli zaczął piąć się wyżej i na kontraktach popyt zmotywowany zachowaniem indeksu oraz skuteczną obroną ważnej bariery przystąpił do odrabiania strat. Udało się zamknąć lukę, co dodatkowo wspomogło obóz byków i dało impuls dla kontynuacji wzrostów. Przy poziomie 2900 pkt. pojawiła się jednak podaż. Początkowo po lekkim osłabieniu kurs wszedł w konsolidację, ale po półtorej godzinie skończyła się ona wybiciem dołem, a zaraz miał miejsce kolejny test przedziału 2864-2876 pkt. Okazał się on skuteczny i dopiero w strefie 2841-2845 pkt. nastąpiło wyhamowanie. Końcówka notowań upłynęła spokojniej, ale nie zmieniło to sytuacji i ostatecznie nie udało się bykom utrzymać wsparcia.

Sytuacja techniczna po wczorajszej sesji nie zmieniła się na tyle by mówić o mocnych sygnałach wskazujących na kierunek wyraźniejszego ruchu w najbliższym czasie, jednak przebicie kilku wsparć pogarsza perspektywy rynku na kolejne dni. Najważniejszą z tych barier była luka hossy w przedziale 2864-2876 pkt. Zamknięcie okna w połączeniu z nieudanymi próbami wyjścia z krótkoterminowej stabilizacji może bowiem dać podaży pretekst dla ożywienia i ataku na dolne ograniczenie horyzontu. Spadek potwierdziła również większość wskaźników, co jest tym istotniejsze, że niektóre z nich zmieniły kierunek w okolicach istotnych poziomów. Stochastic zawrócił w dół tuż poniżej linii wykupienia, a CCI znalazł się ponownie pod poziomem neutralnym. Wzrosty wyhamowały również MACD i ROC, co jak na razie oddala szanse na testy linii równowagi. Biorąc pod uwagę powyższe elementy prawdopodobny jest więc powrót w okolice istotnych wsparć i dolnego ograniczenia konsolidacji. Pierwszą barierą popytową będą okolice 2820 pkt., jednak kluczowe wsparcia znajdują się na poziomie 2784 pkt., gdzie położone jest 50% zniesienia fali zwyżkowej z października ub.r. oraz przedział 2710-2747 pkt.