Wczoraj dolarowi sprzyjały również publikacje makroekonomiczne. Poznaliśmy decyzję Banku Anglii w sprawie poziomu stóp procentowych. Z tej strony nie było zaskoczenia i zgodnie z prognozami stopy nie zostały zmienione i nadal wynoszą 4,5%. Swoją decyzję ogłosił także Europejski Bank Centralny. Cena pieniądza została podniesiona o 25pb do poziomu 2,75%. Choć decyzja była zgodna z oczekiwaniami, to widać już jednak było presję spadku wartości euro (co tym samym pomagało dolarowi), a więc można sądzić, że część rynku po cichu spodziewała się podniesienia stóp nawet o 50pb. Ostatecznym impulsem pomagającym amerykańskiej walucie były popołudniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Oczekiwano, że ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniesie 325k, natomiast faktycznie było ich jedynie 302k. Pod względem publikacji makroekonomicznych piątek będzie raczej spokojny i nie należy się spodziewać, żeby któreś dane jakoś wyraźniej poruszyły rynkiem. Z rynku amerykańskiego poznamy jedynie kwietniowy bilans handlu zagranicznego (prog. deficyt 65mld USD) oraz ceny w imporcie oraz eksporcie. Z danych spoza USA od rana podany zostanie również kwietniowy bilans handlowy Wielkiej Brytanii, natomiast w południe dowiemy się, jak w kwietniu zmieniła się produkcja przemysłowa w Niemczech.
EUR/USD
Nie udało się wczoraj bykom utrzymać najbliższego, ale kluczowego wsparcia w rejonie 1,2750. Była tam zlokalizowana miesięczna linia oparta o dołki z ostatnich tygodni. Jej poziom można było uznawać za istotny, bowiem linia opierała się o 4 punkty styczne, zatem stąd tak silna reakcja po jej przekroczeniu. Obecnie obraz techniczny tej pary uległ więc pogorszeniu i można szacować, że w krótkim terminie doszło tu już do zmiany trendu. Ostateczną odpowiedź w tej kwestii poznamy zapewne podczas ewentualnych prób wzrostowego odreagowania. Jeśli nie uda się bykom skutecznie powrócić powyżej 1,2750 tylko podaż ponownie zaatakuje, wówczas należałoby się spodziewać dalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty na tej parze w kierunku kolejnego wsparcia, czyli 1,25.
USD/JPY
Nieco inaczej sytuacja przedstawia się na dolarze względem japońskiej waluty. Tutaj również byliśmy świadkami wzrostu wartości dolara, ale na przestrzeni ostatnich godzin amerykańska waluta nieco wyraźniej się osłabia. Na razie można to uznać za tworzenie czegoś na kształt ruchu powrotnego do przełamanych oporów, czyli 113,35/60. Jeśli rynek nie zdoła się pod ten poziom cofnąć, krótkoterminowe sygnały kupna będą nadal aktualne.