Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Lepsze dane o deficycie pretekstem do realizacji zysków Piątkowe dane wywołały sporą zmienność jednak nie spowodowały dalszego umocnienia dolara. Dane o bilansie handlowym są obecnie dość trudne do interpretacji.

Publikacja: 12.06.2006 10:10

Z jednej strony wysoki i rosnący deficyt teoretycznie powinien wywoływać presję na osłabienie dolara, z drugiej strony wszyscy przyzwyczaili się do wskazań powyżej 60 mld i wiedzą, że spora część tego deficytu wynika z wysokich cen ropy i nierównowagą tylko z jednym krajem - Chinami. Spadek deficytu oznaczać będzie natomiast spowolnienie gospodarcze, co by kwestionowało obecne umocnienie dolara wywołane oczekiwaniami wyższych stóp procentowych w USA. Brak reakcji na giełdach i dość istotne odbicie EURUSD z rejonu 1.2600 może być właśnie wyrazem trudności w ocenie tych danych. Spowolnienie konsumpcji w USA wywołało by zdecydowanie pozytywny wpływ na saldo bilansu płatniczego. Sezon urlopowy oznacza oczywiści większe zużycie benzyny, lecz należy pamiętać, że zapasy ropy w Stanach są obecnie na bardzo wysokich poziomach. W tym tygodniu opublikowane będą dane z różnych sfer amerykańskiej gospodarki: inflacja, sprzedaży detalicznej, przepływy kapitałowe, sentyment i dane z przemysłu. Dane ze sfery realnej prawdopodobnie pokażą osłabienie koniunktury, dane ze sfery monetarnej pokażą wysoką inflację. W związku z tym w tym tygodniu trzeba oczekiwać istotnych wahań kursów i gwałtownych reakcji na dane makroekonomiczne. Najważniejszym wydarzeniem jest oczywiście inflacja we wtorek i środę. Do publikacji tych danych dolar nie powinien się już istotnie umocnić.

EUR/PLN

Piątkowe osłabienie złotego wywołane było głównie przez pogłoski o możliwości dymisji Zyty Gilowskiej. Ministerstwo finansów zdementowało tę informację, jednak nie wykluczone, że w trakcie rady gabinetowej była na ten temat mowa, szczególnie, że premier odmówił komentarza w tej sprawie. Odejście Gilowskiej związane byłoby rzekomo ze sprzeciwem prezydenta w sprawie zmian w podatkach. Premier poinformował jednak, że w założeniach do budżetu na 2007 roku zostanie uwzględniona obietnica utrzymania deficytu poniżej 30 mld złotych co jest pozytywną informacją. Rynek jednak nie przywiązuje do tego uwagi i awersja do ryzyka bierze górę nad fundamentami. Wnioski płynące z analizy technicznej także skłaniają raczej ku kupowaniu EURPLN. Słabość złotego w stosunku do innych walut regionu jest również niepokojąca i nieustanne testowanie rejonu 3.97-98 może dość gwałtownie zakończyć się przebiciem i realizacją zleceń stop-loss, które znajdują się w okolicy 4.01. Uważamy, że ryzyko ruchu w górę jest bardzo duże.

USD/PLN

USD/PLN próbował kilkakrotnie podchodzić w okolice silnych oporów powyżej 3.14 jednak odbicie EURUSD od poziomu 1.2600 spowodował powrót na 3.13. Wspomniane czynniki, pod których wpływem pozostawać będzie EURUSD, czyli dane o inflacji i dane z realnej sfery gospodarczej powinny wywołać wahania USD/PLN pomiędzy 3.12-3.18. Dodatkowym zagrożeniem jest słaby i słabnący sentyment do naszej waluty związany m.in. ze spadkami na giełdach w naszym regionie i możliwe problemy natury politycznej. Słabość złotego w stosunku do innych walut regionu jest również niepokojąca i może być związana z niepewnością a propos dalszego pozostawania Gilowskiej w rządzie.

Reklama
Reklama

EUR/USDWyższa inflacja napędza oczekiwania na dalsze zaostrzanie polityki monetarnej w USA. Spotkanie G-8 w Petersburgu, które odbyło się w weekend, nie przyniosło wyraźnego sygnału do wyprzedaży amerykańskiej waluty. Z wypowiedzi ministrów możemy wywnioskować, iż gospodarka światowa ma się dobrze i nie widać zagrożeń dla tempa wzrostu PKB w najbliższym czasie. Musimy jednak się liczyć z wysoką inflacją i wyższymi stopami procentowymi na całym świecie. Piątkowe dane o deficycie handlowym, mimo iż lepsze od oczekiwań, wraz z zakończeniem tygodnia przyniosły realizację zysków na eurodolarze który zyskał w ciągu tygodnia prawie 3%. Dolar jest wciąż mocny, gdyż inwestorzy przygotowują się do najważniejszych danych w czerwcu, danych o inflacji w USA (wtorek i środa). Wyższa inflacja bazowa utwierdzi FOMC w konieczności dalszego zaostrzania polityki monetarnej i będzie wsparciem dla dalszego umacniania się amerykańskiej waluty. Słabszy odczyt pozwoli odetchnąć inwestorom giełdowym i przełoży się na szybkie wzrosty eurodolara.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama