Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na głównych parach walutowych nie przyniósł jakiegoś przełomu. Mieliśmy do czynienia z kontynuacją wzrostu amerykańskiej waluty, czyli procesu, który jest na rynku widoczny już około 1,5 tygodnia. Dolarowi pomogły tym razem dane na temat inflacji.

Publikacja: 14.06.2006 07:23

PPI okazała się co prawda niższa, niż oczekiwano. Wyniosła w maju 0,2% wobec prognozowanych 0,5%. Ważniejsza jest jednak jej wartość bazowa (jest w większym stopniu uwzględniana przez FED), a ta z kolei nieznacznie wzrosła o 0,3% wobec szacowanych 0,2%. Był to wczoraj w zasadzie jedyny czynnik mający wpływ na zachowanie się amerykańskiej waluty. Reszta publikacji makroekonomicznych pokrywała się bowiem z prognozami, a więc była już przez rynek zdyskontowana (sprzedaż detaliczna, sprzedaż detaliczna bez samochodów oraz zapasy w firmach).

Z punktu widzenia danych makro, to dzisiejszy dzień zapowiada się szczególnie ciekawie. Punktem kulminacyjnym będzie oczywiście wieczorna, Beżowa Księga, czyli raport o stanie gospodarki. Inwestorzy będą się w nim doszukiwali wskazówek, co do oceny dalszych perspektyw związanych m.in. z napięciami inflacyjnymi, a więc de facto kształtowania poziomu stóp procentowych. Jeśli zostanie zasugerowane, że inflacja jest nadal problemem, wówczas powinno to pomagać w dalszym wzroście wartości dolara. Po południu dowiemy się jeszcze ile wyniosła w maju CPI (inflacja mierzona w cenach konsumentów). Szacuje się ją na 0,4%, a wartość bazową na 0,2%. Jak co środę, dostaniemy również tradycyjnie dane o tygodniowej zmianie zapasów paliw (nie powinny mieć wpływu na rynek). Z danych spoza USA, krajowi inwestorzy zapewne zwrócą dziś uwagę na informacje o bilansie obrotów bieżących w Polsce w maju. Szacuje się, że deficyt wyniesie 342mln EUR. Z rynku krajowego poznamy dziś również CPI (prog. 0,6%).

EUR/USD

Wzrost wartości dolara, jaki od kilku dni obserwujemy, jest rezultatem przełamania wsparcia przy cenie 1,2750. Obecnie rynek zbliża się już do kolejnego wsparcia, czyli kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest aktualnie przy cenie ok. 1,25. Można zakładać, że w jej okolicach popyt spróbuje zaatakować. Jej ewentualne przełamanie jedynie potwierdzałoby utrzymującą się, krótkoterminową przewagę posiadaczy dolara. W ramach korekty, miejsce na wzrost jest obecnie do okolic 1,27 - 1,2725.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Kupujący dolara również są w dobrej sytuacji na parze dolara względem jena japońskiego. Udało się tu przełamać krótkoterminowy opór przy 114,60. Obecnie rynek zmaga się z okolicami 115,10, czyli 61,8% zniesieniem całej fali spadkowej, jaka pojawiła się na przełomie kwietnia i maja. Jego trwałe przekroczenie kazałoby się spodziewać wzrostu w kierunku 118,89, czyli poziomu, skąd korygowany aktualnie spadek został zapoczątkowany. Jeśli chodzi o krótkoterminowe wsparcia, to popytu należałoby się doszukiwać przy cenie 114,60 oraz niżej 113,55.

EUR/JPY

Wczoraj pisałem o niewielkim, spadkowym kanale na parze eurojena. Biorąc pod uwagę fakt, że był on poprzedzony wyraźną falą spadkową, sugerowało to, że presja podażowa zaczyna się wyczerpywać. Przełamanie jego górnego ograniczenia przełożyło się ostatecznie na wyznaczenie wzrostowej fali korekcyjnej, która zatrzymała się na 61,8% zniesieniu poprzedniego spadku. Obecnie sytuacja w krótkim terminie jest zatem niejasna. Przełamanie poziomu 144,90 powinno obecnie przełożyć się na skorygowanie całości poprzedniego spadku, a więc ponowny test zeszłotygodniowych maksimów przy 145,70. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie 143,60. Przekroczenie tego poziomu kazałoby się liczyć z kolei ze spadkiem cen w stronę 142,90, czyli kolejnego wsparcia (50% zniesienie całej fali wzrostowej z przełomu maja i czerwca). Obecnie można jednak zakładać, że póki wsparcie przy 143,60 się trzyma, przewagę mają posiadacze długich pozycji.GBP/USD

Dolar cały czas nieźle radzi sobie również względem funta. Jak na razie nie udało się graczom powrócić nad poziom przełamanej w zeszłym tygodniu linii wzrostowej, pod której poziomem odbywała się konsolidacja i w rezultacie ceny coraz bardziej się od niej oddalają. Obecnie rynek dotarł do okolic najbliższego wsparcia przy cenie 1,8315, czyli 161,8% wysokości fali korekcyjnej z przełomu maja i czerwca. Jego przełamanie winno się przełożyć na dalsze umocnienie dolara w kierunku 1,7960. Jeśli chodzi o opory, to za najbliższy należałoby uznać rejon 1,8450 oraz nieco wyżej także 1,8530. Powrót kursu powyżej tego zakresu poprawiałby sytuację posiadaczy długich pozycji.

USD/CHF

Interesująca sytuacja ma obecnie miejsce również na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Rynek dotarł aktualnie do najbliższego oporu, jakim jest 2-miesięczna linia spadkowa. Znajduje się ona przy cenie 1,24 i od kilku godzin widać już konsolidację tuż pod jej poziomem. Jego przełamanie kazałoby się spodziewać wyznaczenia kolejnej fali wzrostu wartości dolara. Nieco wyżej oporem będzie 1,2450. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to cały czas aktualnym pozostają okolice 1,2280, czyli przełamanej niedawno linii spadkowej, wyznaczonej po maksimach z ostatnich tygodni. Można zakładać, że wyjście kursu nad jej poziom dało przewagę posiadaczom dolara w krótkim terminie, a zatem ewentualny powrót pod jej poziom byłby tożsamy z sygnałami sprzedaży.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama