Reklama

BM BPH: Komentarz do sesji

Wczorajsza sesja, podobnie jak poprzednia, przebiegała we względnie spokojnej atmosferze. Słabe zachowanie rynku amerykańskiego oraz spadki na rynkach Eurolandu przesądziły również o zniżce na naszym parkiecie.

Publikacja: 21.06.2006 09:58

Spadek, jaki miał miejsce na otwarciu wyczerpał jednak potencjał spadkowy naszego rynku i szybko zaczęło się odbicie. Po dotarciu do poziomu poniedziałkowego zamknięcia, aktywność podaży nieco się zwiększyła i rynek

nieco się cofnął. Nie był to jednak ruch znaczący i już po 40 minutach podjęta została kolejna próba wzrostu. Zwyżka okazała się dosyć dynamiczna, choć nie trwała długo. Przed południem doszło do krótkiej stabilizacji przy dziennym maksimum, po południu zaś rozpoczęło się bardzo powolne osuwanie rynku. Za każdym jednak razem, kiedy WIG20 docierał w pobliże poniedziałkowego zamknięcia, dochodziło do lekkiego odbicia. Sesja ostatecznie zakończyła się symbolicznym spadkiem, ma ono jednak znaczenie czysto statystyczne. Handel nie był aktywny, a obroty tylko nieznacznie wyższe od bardzo niskich poniedziałkowych. Co ciekawe rynek zachowywał się w sposób

zbliżony do parkietu węgierskiego. Taką stosunkowo dużą korelację widać już od trzech sesji, jest zatem całkiem możliwe, że zachowanie inwestorów na Węgrzech na kolejnych sesjach będzie zwiastunem tendencji na naszym rynku. Z dużych spółek wczoraj bardzo mocna była Agora, dosyć dobrze zachowywała się też TPSA. Przez większą część sesji spadki notowały PKN i PKOBP, które dzień wcześniej należały do liderów wzrostu.

Sytuacja techniczna

Na wykresie WIG20 utworzyła się druga niewielkich rozmiarów biała świeca, przy relatywnie niskich obrotach. Tym razem jednak świeca ma górny, a nie dolny cień. Mimo wszystko świecę można potraktować lekko optymistycznie.

Reklama
Reklama

Obecnie pierwszym ważnym oporem dla indeksu jest piątkowe maksimum na 2669 pkt. Większe znaczenie ma jednak półtoramiesięczna linia trendu spadkowego, przebiegająca obecnie na wysokości ok. 2710 pkt. Rozpoczęty w piątek wzrost może zostać wyhamowany właśnie w pobliżu tej linii trendu. Wydaje się jednak, że zatrzymanie zwyżki w tych okolicach będzie mieć jedynie charakter przejściowy - bardziej prawdopodobny jest wzrost przynajmniej do pierwszego zniesienia Fibonacciego majowo-czerwcowej fali spadkowej, czyli do ok. 2790 pkt. Za

kontynuacją wzrostu w krótkim terminie przemawia poprawiający się układ wskaźników - MACD zmienił tendencję na wzrostową i na najbliższych sesjach może przeciąć od dołu linię sygnalną, sygnały kupna utrzymują zaś

oscylator stochastyczny, MACD (Thema) i RSI. Układ średnich kroczących wciąż jest negatywny, ale trzeba pamiętać, że średnie zareagują na odwrócenie tendencji na rynku z pewnym opóźnieniem.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama