Reklama

Komentarz poranny IDMSA

Na razie nie widać końca wzrostu stóp w USA Utrzymujące się wysokie oczekiwania inflacyjne w USA i nadal dobra koniunktura w gospodarce sprawiły, że oczekiwania wzrostu stóp są tak duże. Prawdopodobne jest, że FED faktycznie będzie nadal podnosił stopy, gdyż ewentualna przegrana w walce z inflacją - mierzona właśnie utrzymującymi się wysokimi oczekiwaniami inflacyjnymi jest nieakceptowana.

Publikacja: 26.06.2006 10:25

Argument, w postaci niższego tempa ekspansji gospodarki jest drugorzędny. Jak powiedział, przedstawiciel FED Kohn, zatrzymania wzrostu inflacji w obecnej sytuacji może być trudne i kosztowne. Sądzimy, że na razie nie należy oczekiwać spadku tych oczekiwań do czwartku. Przed decyzją FOMC może dojść do lekkiej realizacji zysków, lecz może to być tylko okazja do dalszych zakupów dolarów. Chyba, że realizacja nastąpi wcześniej. Rynek kontraktów terminowych na stopy procentowe wycenia dalsze podwyżki do 5.50 na następnych posiedzeniach. Nadzieją dla tych, którzy trzymają krótkie pozycje w dolarze, bądź długie w obligacjach i kontraktach na stopy mogą być dane z rynku mieszkaniowego, które w dużym stopniu wpływały w ostatnim czasie na dobrą koniunkturę gospodarczą w USA. Coraz częściej pojawiać się będą także głosy, że w tym cyklu FED może pójść za daleko z podnoszeniem stóp. Należy pamiętać, że dane makro pokazują przeszłość, natomiast decyzje dotyczące stóp procentowych wpływają na gospodarkę w horyzoncie kilkunastu miesięcy.

USDPLN

USDPLN kontynuuje dobrą passę z poziomu 3.00. Korekty spadkowe mają ograniczony zasięg i są spowodowane tylko ruchami na EURUSD. Ze względu na fakt, że ostatnie wzrosty dolara do złotego i do innych walut są spowodowane głównie wzrostem oczekiwań dotyczących stóp procentowych w USA. Wzrost ten w ostatnich dniach był bardzo duży i wynikiem tego jest silny dolar. Zbliżamy się jednak do decyzji FOMC i oczekiwania te naturalnie zostaną nieco ostudzone przed i po decyzji. Sądzimy, że w tym tygodniu do czwartku USDPLN powinien pozostawać powyżej 3.20 i raczej prawdopodobne jest zaatakowanie ponownie 3.29.

EURPLN

Złoty w ostatnim tygodniu osłabił się znacznie, lecz w porównaniu do innych walut rynków wschodzących skala osłabienia jest mniejsza. Efekt dymisji Zyty Gilowskiej jest także stosunkowo niewielki. Jest to związane z faktem, że wyprzedaż na rynkach wschodzących ma teraz bardziej wyrafinowany przebieg, tzn. że wyprzedawane są najbardziej waluty krajów, w których sytuacja fundamentalna jest najsłabsza. Jedyne co uratowało złotego przed kilkunastoprocentowym osłabieniem są ciągle dobre dane makro. W krajach takich jak np. RPA sytuacja ta jest znacznie słabsza. Obecnie trend na EURPLN jest wzrostowy i powinien być kontynuowany. EURPLN powinien być kupowany na spadkach. Sądzimy, że w średnim terminie kurs powinien osiągnąć okolice 4.17.

Reklama
Reklama

EUR/USD

W piątek notowania eurodolara spadały napędzane oczekiwaniem na czwartkowy komunikat po posiedzeniu FOMC. Podwyżka o 25 pb. jest przesądzona, jednakże niektórzy analitycy dopuszczają możliwość wzrostu pieniądza o 50 pb. Naszym zdaniem, ich oczekiwania są ewidentnie przesadzone, gdyż Bernanke nie będzie ryzykował spowodowaniem recesji w 2007 roku z powodu zbyt gwałtownego zaostrzania polityki monetarnej. Jednakże rynkami w krótkim terminie żądzą oczekiwania i emocje, więc kurs eurodolara przebił w piątek ważne wsparcie na poziomie 1,2530 (ustanawiając lokalne minimum na 1,2480), a rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich wzrosła do najwyższego poziomu od maja 2002 roku (5,25 proc.). O tym, że piątkowe zachowanie rynku miało podłoże czysto techniczne najlepiej świadczy dzisiejsze ich odreagowanie. Notowania eurodolara od rana wzrosły już o 70 pipsów, a na wykresie godzinowym tworzy się duża świeca wzrostowa negująca piątkowy spadek poniżej 1,2530. Do końca tygodnia dolar powinien być jeszcze mocny (wszyscy oczekują na czwartkowe posiedzenie FOMC), jednakże lipiec może być miesiącem odwrotu od amerykańskiej waluty spowodowanego brakiem posiedzenia amerykańskiego banku centralnego i słabszymi danymi z strefy makro. Dzisiejsze wzrosty znajdą silny opór na 1,2620 (linia trendu spadkowego). Wsparciem dla notowań eurodolara jest wciąż bardzo istotny poziom 1,2530.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama