Można zakładać, że dopiero treść komunikatu będzie mogła nieco poważniej ruszyć rynkiem, oczywiście przy założeniu, że inwestorzy dostaną nieco bardziej czytelne deklaracje, co do możliwości dalszych poczynań FED w zakresie kształtowania polityki monetarnej. Warto również zwrócić uwagę, że oprócz wieczornego komunikatu zapoznamy się dziś także z innymi, stosunkowo istotnymi publikacjami. O godzinie 14.30 poznamy amerykański PKB za I kwartał. Będą to dane ostateczne. Szacuje się, że wyniesie on 5,6%. O ten samej godzinie podany zostanie również deflator za I kwartał (prog. 3,3%) jak również tradycyjnie cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których rynek spodziewa się 310k. Oprócz danych z rynku amerykańskiego, od rana poznamy jeszcze stopę bezrobocia w Niemczech za maj (prog. 11%).
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty na eurodolarze doprowadziło do wyznaczenia trzeciego punktu stycznego do około miesięcznej linii spadkowej. Obecnie jest ona zlokalizowana przy cenie 1,2550/60. Warto jednak zauważyć, że ma ona stosunkowo duży kąt nachylenia, a zatem jej wiarygodność nie jest zbyt duża. Większą wagę przywiązywałbym do poziomu oporu przy cenie 1,2670, czyli do okolic górnego ograniczenia konsolidacji, w której rynek się znajduje od kilku tygodni. Warto jednak zauważyć, że osłabienie dolara z początku tygodnia tylko nieznacznie naruszyło przełamaną wcześniej, średnioterminową linię trendu wzrostowego. Aktualne umocnienie amerykańskiej waluty może więc sugerować, że mieliśmy do czynienia jedynie z ruchem powrotnym, a więc potwierdzającym sygnału polepszenia sytuacji technicznej dolara. Obecnie za kluczowy należałoby uznać poziom wsparcia w postaci zeszłotygodniowych dołków w okolicach 1,2480. Ich przekroczenie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej na tej parze.
USD/JPY
Sytuacja amerykańskiej waluty nieźle przedstawia się również na parze względem jena japońskiego. Tutaj od początku tygodnia mamy do czynienia z konsolidacją pod oporem przy cenie 116,60. Biorąc jednak pod uwagę poprzedzającą ją falę wzrostową, jej wymowa jest cały czas pozytywna i nadal większym prawdopodobieństwem cechuje się przełamanie oporu i wyznaczenie kolejnej fali wzrostowej, która miałaby szanse dotrzeć przynajmniej do okolic 118,00. Najbliższym wsparciem jest aktualnie poziom 115,75.