Odbicie okazało się marne. Udało się wzrosnąć do 2850, ale działo się to

już przy kurczącej się bazie. Teraz ponownie na kasowym mamy podaż (zjazd

ceny PKN i PKO), a indeks notuje nowe minima sesji. Owszem, nadal jest 2%

nad wczorajszym zamknięciem i na razie nie trzeba biadolić, ale takie

słabe odbicie stawia popyt w trudnej sytuacji. U 30-31. KJ