Nastawienie prezesa ECB odczytano jako jastrzębie, a więc można zakładać, że cykl podwyżek stóp procentowych będzie kontynuowany. Ton wypowiedzi doprowadził więc do wzrostu eurodolara, choć nie był on znaczący. Na zachowanie rynku nie wpłynęły natomiast dane makroekonomiczne. Ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była mniej więcej zgodna z prognozami (313 vs. 315k), a indeks ISM w sektorze usług wyniósł 59pkt, wobec prognoz na poziomie 57pkt. Pod względem danych makro dzisiejszy dzień również zapowiada się ciekawie. O 14.30 poznamy bowiem comiesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia szacowana jest na poziomie 4,6%, natomiast zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym na poziomie 160k. Raport w ostatnim czasie nie ma aż takiego wpływu na zmiany cen, choć biorąc pod uwagę fakt, że są to dziś jedyne dane, można się spodziewać podczas ich publikacji zwiększonej zmienności.
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie eurodolara nie zmieniło jeszcze zbytnio krótkoterminowej sytuacji technicznej. O zmianach będzie można mówić, jeśli kupującym uda się wyprowadzić kurs powyżej maksimów z tego tygodnia, czyli okolic 1,2840. Ich przełamanie winno doprowadzić do skierowania się cen w stronę 1,30. Jeśli chodzi o wsparcie, to jest nim zakres 1,2670 - 1,27
USD/JPY
Krótkoterminowe osłabienie dolara, jakiego byliśmy wczoraj świadkami, coraz bardziej przybliża nas do utworzenia prawego ramienia formacji RGR. Linii szyi doszukiwałbym się w rejonie 114,10 - 114,37. Przełamanie tego zakresu byłoby zapowiedzią dalszego spadku wartości dolara. Jeśli chodzi o opory, to najbliższym jest obecnie poziom 115,75. Wyjście powyżej sugerowałoby załamanie całej koncepcji RGR i skierowanie kursu w stronę zeszłotygodniowych maksimów, czyli okolic 116,63.