Reklama

TMS: Komentarz poranny

Wyprzedaż złotego po zamieszaniu politycznym była ograniczona Rynek krajowy: O takiej możliwości mówiono w sejmowych kuluarach coraz częściej, a w piątkowy wieczór stała się ona faktem. Pierwszy raz w historii Rzeczypospolitej doszło do dymisji premiera, który cieszył się dosyć dużą popularnością w społeczeństwie i to na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi.

Publikacja: 10.07.2006 10:07

Odejście Kazimierza Marcinkiewicza, który uznawany był za swoistego "strażnika" finansów publicznych, doprowadziło do sporej nerwowości na rynku. Jeszcze w piątek wieczorem nasza waluta straciła ponad 5 groszy w relacji do euro i ponad 4 grosze wobec dolara. Pojawiły się obawy, iż rząd z premierem Kaczyńskim doprowadzi do poluzowania finansów publicznych i pogorszy pozycję Polski w Unii Europejskiej. Jednak szybkość, z jaką przedstawiono kandydata na nowego ministra finansów, a także uspokajający ton Jarosława Kaczyńskiego, który zapewnił o kontynuacji linii Zyty Gilowskiej sprawiają, że pole do dalszego osłabienia naszej waluty nie jest zbyt wielkie. Kandydatem na szefa resortu na Świętokrzyskiej został Stanisław Kluza, który ma dobrą prasę wśród inwestorów. Przyznał on, że kotwica budżetowa na poziomie 30 mld zł pozostaje priorytetem, a rząd będzie kontynuował działania mogące doprowadzić do zmniejszenia deficytu budżetowego w najbliższych latach. Dodał, że polska gospodarka jest na trwałej ścieżce wzrostu. Z kolei Jarosław Kaczyński stwierdził, że nie widzi podstaw do zmiany umowy koalicyjnej PiS-Samoobrona-LPR. Czas jednak pokaże, czy uda się ograniczyć zapędy Andrzeja Leppera odnośnie kolejnych stanowisk w rządzie i czy w koalicji nie zacznie coraz bardziej "trzeszczeć"?

Dzisiaj na rynku będzie nerwowo, jednak nie spodziewalibyśmy się zbytniego osłabienia złotego, co pokazuje pierwsza godzina notowań. O godz. 9:43 za jedno euro płacono 4,0650 zł, a za dolara 3,1780 zł. Dzisiaj spodziewalibyśmy się wahań EUR/PLN w przedziale 4,06-4,0950 zł, a USD/PLN 3,17-3,2050 zł. Ewentualny test górnych poziomów można by wykorzystywać do sprzedaży walut nawet na kilka dni do przodu. Inwestorzy będą śledzili informacje z naszej polityki, a także sytuację w regionie, która na razie jest stabilna. Ewentualne umocnienie dolara na świecie w najbliższych dniach, mogłoby jednak ją pogorszyć. Nie wiadomo też, czy nie pojawią się jakieś nowe "kontrowersyjne" informacje ze Słowacji po objęciu rządu przez populistyczną koalicję Smer w ubiegłym tygodniu.

Rynek międzynarodowy:

Piątek przyniósł osłabienie dolara na rynkach światowych, do którego przyczyniły się gorsze dane z amerykańskiego rynku pracy. W czerwcu w amerykańskiej gospodarce utworzonych zostało 121 tys. nowych miejsc pracy, wobec prognozowanych przez rynek 185 tys. i 368 tys. w niezależnym raporcie ADP. Do góry zrewidowano dane za maj (z 75 tys. do 92 tys.), chociaż nie poprawiło to zbytnio sytuacji. W pierwszych minutach po publikacji tych informacji kurs EUR/USD wzrósł do 1,2860, jednak później deprecjacja dolara została powstrzymana. Inwestorzy zwrócili uwagę na wzrost średnich zarobków godzinowych do 0,5 proc. m/m z 0,1 proc. m/m, co może przyczynić się do wzrostu presji inflacyjnej. W takiej sytuacji wciąż ponad połowa inwestorów oczekuje podwyżki stóp procentowych przed FED w I dekadzie sierpnia.

Dzisiaj rano za jedno euro płacono 1,28 dolara. Opublikowane rano dane z Niemiec pokazały mocniejszy od zakładanego spadek cen importu i eksportu w maju, ale dane te zostały na razie zignorowane. Wyraźne umacnia się japoński jen w oczekiwaniu na podwyżkę stóp w Japonii podczas zaplanowanego na ten tydzień posiedzenia Bank of Japan. Inwestorzy zignorowali tym samym informacje związane z zamieszaniem wokół północnokoreańskich prób rakietowych, które miały miejsce w ubiegłym tygodniu. Dzisiaj po południu nadejdą informacje z USA o zapasach hurtowych (16:00) i kredycie konsumenckim (21:00).

Reklama
Reklama

Analiza techniczna EUR/USD sugeruje, że ten tydzień powinien przynieść korektę wcześniejszych wzrostów. Dzisiaj oczekiwalibyśmy jednak oscylacji 1,2780-1,2830, a testowanie górnych okolic można by wykorzystywać do powolnej sprzedaży EUR/USD.Sporządził:

Marek Rogalski

Główny analityk walutowy

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama