Złoty od rana zdaje się stabilizować, choć od kilku godzin widoczne jest ponownie osłabienie (głównie do dolara). Bez większych problemów obyło się natomiast na GPW, gdzie główne indeksy po niskim otwarciu wyszły ponownie na przyzwoite plusy. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne, na dzisiaj przewidziano na godzinę 16.00 publikację informacji na temat zapasów w hurtowniach w czerwcu. Szacuje się, że wzrosły o 0,5%. O godzinie 21.00 podane zostaną natomiast dane na temat wartości kredytów konsumenckich w maju. Prognozuje się, że będzie to 3,2mld USD.
USD/PLN
Z technicznego punktu widzenia, w krótkim terminie nadal posiadacze złotego zdają się utrzymywać przewagę. Dzisiejsze, wyższe otwarcie dokonało się na poziomie zeszłotygodniowych maksimów przy cenie 3,19, czyli w rejonie 38,2% zniesienia ostatniej fali umocnienia złotego. Jak na razie poziom ten cały czas okazuje się oporem. Można więc zakładać, że jego przełamanie doprowadzi do wyznaczenia fali osłabiającej złotego w kierunku 3,2650 (wysokość kilkudniowej formacji podwójnego dna).
EUR/PLN
Ciekawie z technicznego punktu widzenia przedstawia się również sytuacja na eurozłotym. Dzisiejsze, wyższe otwarcia dokonało się na poziomie przełamanej w ubiegłym tygodniu linii wzrostowej, która była już w ostatnich dniach od spodu testowana. Dzisiejsze od niej odbicie wypadło również w rejonie 61,8% zniesienia ostatnich spadków, czyli w rejonie 4,08. Obecnie można się doszukiwać w tym rejonie najbliższego oporu, którego przekroczenie kazałoby się spodziewać skierowania kursu w stronę 4,13, czyli rejonów czerwcowych maksimów. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowych doszukiwałbym się na poziomie 4,00 - 4,01.