Tylko na początku widać było, że polityka ma jeszcze jakiś wpływ na rynek - na otwarciu indeksy wyraźnie spadły, ale i tak utrzymały się powyżej piątkowych poziomów otwarcia. Poza tym spadek nie był poparty obrotem, a w ofertach nie było widać przewagi podaży. Zaraz po otwarciu rynek nieco odbił, a następnie na kilkadziesiąt minut wszedł w konsolidację. W dalszym ciągu aktywność była jednak niska, rynek po krótkiej przerwie mógł więc kontynuować odbicie. Jeszcze przed południem WIG20 pokonał poziom piątkowego zamknięcia i wtedy zwyżka nabrała tempa. Kiedy jednak wzrost w przypadku WIG20 sięgnął 1,5% rozpoczęła się realizacja zysków i rynek wszedł w blisko dwugodzinną stabilizację. Później wystąpiła jeszcze jedna próba wzrostu, ale w ostatnich kilkudziesięciu minutach podaż znowu przycisnęła i w rezultacie w końcówce sesji rynek powrócił w obszar południowej stabilizacji. Mimo wszystko sesja zakończyła się na wyraźnych plusach, a rynek po raz kolejny zachował się relatywnie mocno na tle zagranicy. Obroty były umiarkowanie wysokie, ale nieco niższe od piątkowych. Spośród dużych spółek mocno zachowywała się TPSA oraz większość banków. W drugiej części sesji poprawiły się notowania KGHM i Prokomu.
W sytuacji technicznej nie doszło do zmian. Rynek, pomimo znacznego wykupienia na szybkich wskaźnikach, nadal nie wykazuje oznak słabości. Na wykresie WIG20 utworzyła się już trzecia z rzędu wysoka biała świeca. Świeca ta ma jeszcze wyższy korpus niż dwie poprzednie. Ma jednak również górny cień, który świadczy o nieco wyższej aktywności strony podażowej. Nie jest to jednak sygnał zapowiadający korektę notowań. Przy obecnym poziomie wykupienia korekta może wystąpić bez żadnych sygnałów ostrzegawczych, wydaje się jednak, że nie będzie głęboka. Wczorajszy wzrost wyprowadził WIG20 powyżej trzeciego zniesienia Fibonacciego majowo-czerwcowej fali spadkowej. A to nie pozwala już traktować ostatnich wzrostów jedynie w kategoriach odreagowania po mocnym spadku. Takie zachowanie rynku przemawia za kontynuacją zwyżki w kierunku szczytu z 11 maja na 3348 pkt. Nawet jeśli taki wzrost zostanie zrealizowany, to najprawdopodobniej nie stanie się to na najbliższych sesjach. Znaczne wykupienie rynku przemawia za wejściem w kilkusesyjną konsolidację bądź lekką korektę notowań. Ważnym krótkoterminowym wsparciem jest poziom ok. 2930 pkt.