W naszej opinii rynek przyzwyczaił się zarówno do słabych danych z rynku pracy, jak i wysokich miesięcznych deficytów handlowych. Czynniki stojące za wysokim deficytem są dobrze znane i nawet słabe dane nie powinny trwale wpłynąć na zachowanie kursu EURUSD. Dolar reaguje teraz głównie na informacje i dane wpływające na oczekiwania odnośnie stóp procentowych. W ostatnim czasie konsoliduje się dlatego, że dane te dają ostatnio sprzeczne sygnały. Nie oczekujemy w najbliższym czasie wybicia z obecnego zakresu dopóki na rynek nie napłyną nowe informację mogące ocenić dalsze perspektywy dla wzrostu stóp procentowych.
USD/PLN
Słabe dane makro z USA o deficycie handlowym mogą dziś z braku innych czynników być głównym powodem umocnienia złotego. Jako, że EURPLN zbliża się do silnego wsparcia wzrost EURUSD po danych może przełożyć się głównie na spadek USDPLN, który powinien znaleźć słabe wsparcie przy 3.12. Kluza został dobrze przyjęty na stanowisku ministra finansów przez środowiska finansowe, w tym NBP, więc nie ma na razie powodów do obaw, że sytuacja polityczna zacznie dyktować zachowania rynku. Prawdopodobnie gdy za kilka tygodni zaczną się prace nad budżetem na 2007 roku sprawy te znajdą się w polu zainteresowania inwestorów. Na razie musimy poczekać na nowe sygnały mogące pomóc określić dalsze ruchy. Nie sądzimy, by expose premiera Kaczyńskiego dostarczyła rynkowi powodów do sprzedaży złotego. Będzie ono prawdopodobnie przygotowane specjalnie tak, by nie wywołać niepokoju na rynkach finansowych.
EUR/PLN
Rynek złotego powrócił do poziomów piątkowych. Wygląda na to, że tak naprawdę nic się nie wydarzyło i kurs EURPLN powyżej 4.05 uznawany jest za dobry do sprzedaży. Sentyment do naszej waluty jest całkiem dobry. Jako, że kurs 4.02 to poziom sprzed weekendowego politycznego zamieszania rynek nie ma na tym poziomie sygnałów do ruchu w żadnym kierunku. 4.00 jest silnym wsparciem, które zadecyduje o krótkoterminowym ruchu. Możliwe, że dziś nastąpi test tego poziomu, jednak nie powinien on być dziś pokonany, chyba że dane o deficycie handlowym bardzo osłabią dolara i przełoży się to na silniejsze umocnienie złotego.